Na koncert obowiązują darmowe wejściówki, które można uzyskać pod adresem: collegiummaius.promocja@uj.edu.pl lub pod nr telefonu: 12 663 13 17. Wydawnictwo: Pomaton. Nośnik: kaseta magnetofonowa. Numer w katalogu: POM 005. Data wydania: 1991. Nadesłał: lodbrok. Informacje dodatkowe: Kaseta przedstawia po raz pierwszy pełną i rzeczywistą wersję pierwszego, powstałego w 1979 roku, programu P. Gintrowskiego i J. Kaczmarskiego (przy współpracy aranżacyjnej Zbigniewa Łapińskiego). Kto sam, ten nasz największy wróg - a śpiewak także był sam Patrzył na równy tłumów marsz, milczał wsłuchany w kroków huk a mury rosły, rosły, rosły, łańcuch kołysał się u nóg @Kustosz16 Tak, tu się w pełni zgadzam (niestety).I chyba właśnie nie ma już odwrotu Zwalali pomniki, rwali bruk, ten z nami, ten przeciw nam! Kto sam, ten nasz największy wróg - a śpiewak także był sam 18 Nov 2021 Kto sam ten nasz najgorszy wróg! A śpiewak także był sam. Patrzył na równy tłumów marsz, Milczał wsłuchany w kroków huk, A mury rosły, rosły, rosły Łańcuch kołysał się u nóg… Patrzył na równy tłumów marsz, Milczał wsłuchany w kroków huk, A mury rosły, rosły, rosły Łańcuch kołysał się u nóg… Nie chcę się wgłębiać w szczegóły, ważne, że w efekcie licznych zaniedbań pierwsze wydanie (A śpiewak także był sam…,1997) jest niestaranne, z mnóstwem literówek, błędów rzeczowych, a nawet z kilkoma błędami ortograficznymi. Mimo wszystko był to kamień milowy na drodze do realizacji projektu. bHaK. Error 522 Ray ID: 7307d9e77bf177a7 • 2022-07-25 21:05:31 UTC Error What happened? The initial connection between Cloudflare's network and the origin web server timed out. As a result, the web page can not be displayed. What can I do? If you're a visitor of this website: Please try again in a few minutes. If you're the owner of this website: Contact your hosting provider letting them know your web server is not completing requests. An Error 522 means that the request was able to connect to your web server, but that the request didn't finish. The most likely cause is that something on your server is hogging resources. Additional troubleshooting information here. Thank you for your feedback! Twórczość Jacka Kaczmarskiego jako autora Obławy, Murów czy Zbroi jest doskonale znana wszystkim, którzy wkraczali w wiek dojrzały pod koniec lat siedemdziesiątych, a w następnej dekadzie związani byli, choćby tylko emocjonalnie, z „Solidarnością”. Powstały wówczas wizerunek barda opozycji został później częściowo przekreślony ręką samego Kaczmarskiego i zastąpiony ironicznym „autoportretem z kanalią”. Jednakże przy lekturze całości dorobku autora Murów, a niniejszy tom śmiało może pretendować do miana jego „Wierszy zebranych”, okazuje się, że nie ma jednego Kaczmarskiego – „piewcy etosu Solidarności”, tak jak nie ma Kaczmarskiego – „kontestatora”, „nihilisty” czy „satyryka”. A przecież to tylko niektóre z etykietek, jakie próbowano, i próbuje się, mu przyczepiać. Owszem, z wierszy i piosenek Kaczmarskiego wyłania się pewna postawa wobec świata, pewien sposób patrzenia na kondycję ludzką, historię, tradycję literacką. Ale jest tam miejsce zarówno na patos, jak i na szyderstwo, na moralistykę, i na śmiech błazna. Nowe pokolenie czytelników i słuchaczy dawnego „barda Solidarności” znajdzie w zgromadzonych tu tekstach to, co zawsze znamionuje twórczość prawdziwego artysty – zrozumienie złożoności świata, świadomość tragizmu i nędzy ludzkiego żywota, uwikłanego w odwieczną walkę postu z karnawałem. Warto więc czytać Kaczmarskiego i spróbować dotrzeć do uniwersalnych treści jego wierszy. Bo zmieniają się historyczne dekoracje, ale człowiek pozostaje taki sam, trapiony wciąż tymi samymi rozterkami moralnymi i egzystencjalnymi. O tym właśnie są te wiersze. Spis treści - Przedmowa - MURY - Ze sceny - Encore, jeszcze raz - Pejzaż z szubienicą - Casanova – Fellini - Pompeja - Krajobraz po uczcie - Starzy ludzie w autobusie - Źródło - Mury - Hymn - RAJ - Stworzenie świata - Bal u Pana Boga - Strącanie aniołów - Władca ciemności - Wygnanie z Raju - Pusty Raj - Wieża Babel - Walka Jakuba z aniołem - Hiob - rzeź niewiniątek - Chrystus i kupcy - Dzień gniewu - Sąd ostateczny - Powrót - MUZEUM - Szturm - Stańczyk - Petersburg – Dostojewski - Rejtan czyli raport ambasadora ... „A śpiewak także był sam” – przewrotnie puentował swój klasyk Jacek Kaczmarski, ale nikt w Niecieczy, przynajmniej po meczu z Chrobrym, się pod tym niewątpliwie pięknym tekstem nie podpisze. Kacper Śpiewak, 20-letni napastnik Termaliki, strzelił bramkę, zaliczył asystę i poprowadził ekipę Mariusza Lewandowskiego do zwycięstwa nad słabszym rywalem, wykazując spory potencjał i wyprowadzając – przynajmniej na razie – swoją drużyną na czoło tabeli. Śpiewak to ciekawa postać. W minionym sezonie strzelił osiem goli w II lidze dla Stali Stalowa Wola. Od sierpnia gra w Termalice, zdążył już strzelić gola w Pucharze Polski z Bytovią, w I lidze z Jastrzębiem, generalnie otrzaskać się trochę na pierwszoligowych boiskach, a teraz pierwszy raz wybiegł w pierwszym pokazał się z bardzo dobrej strony. WYGRA Z GÓRNIKIEM ŁĘCZNA – KURS W TOTALBET!Po tym meczu powinien mieć na koncie dwa gole i dwie asysty, ale musi zadowolić się nieco skromniejszym wynikiem jednej bramki i jednego ostatniego podania. od asyst. Bramkową akcję rozprowadził bardzo aktywny Artur Radwański, który ładnie odwrócił się kierunkowo, pognał w stronę bramki Bieszczada i już wydawało się, że spróbuje przymierzyć z dystansu, ale nie, nie zdecydował się na takie rozwiązanie, a zamiast tego wypuścił Śpiewaka, który mądrze, w tempo, obsłużył podaniem Gergela. Słowakowi pozostało przyłożyć nogę. Miał przed sobą pustą bramką. Nie pomylił się. Po podaniu Śpiewaka, w doskonałej sytuacji, pomylił się za to nic tam po asystach, w końcu Śpiewak to napastnik, rozlicza się go z bramek. Strzały oddawał trzy razy. Raz przestrzelił głową po dośrodkowaniu Gergela. Drugi raz jego strzał świetnie obronił Bieszczad. Ale za trzecim razem już znalazł drogę do siatki, kiedy piętą strzelił na 2:0 po podaniu – CHROBRY X2 – KURS W TOTALBET!Termalica zagrała o dwie klasy lepiej niż Chrobry. Piłkarze Ivana Djurdjevicia nie mieli za dużo do powiedzenia. Może gdyby Cywka zamiast walić z całej pety, poszukał podania do lepiej ustawionych kolegów, gdyby Loska zamotał się więcej niż raz, gdyby Banaszewski wykorzystał swoją setkę, to byłoby inaczej. Ale nie było. Marny był obraz gospodarzy na tle która – jak zaznaczyliśmy na wstępie – wcale nie ograniczała się do dobrej dyspozycji Śpiewaka. Bardzo dobrze grał Radwański. W stabilnej formie jest Gergel. Głową ze dwa razy swojego szczęścia szukał Wlazło. Ciekawie wypadli nawet zmiennicy: Misak (co za no look pass!) i Czarnowski, którzy przeprowadzili składną akcję dwójkową, niezakończoną golem, bo ten drugi trafił w to złożyło się na to, że Termalica przekonująco wygrała i na razie zajmuje pozycję lidera. No, dobra, przynajmniej do sobotniego meczu ŁKS-u. Ale i tak humory mogą Głogów 0:2 Termalica Nieciecza Gergel 23′, Śpiewak 60′Fot. Newspix Najnowsze WeszłoRaul de Tomas następcą Lewandowskiego w Bayernie? Bayern Monachium wciąż poszukuje następcy Roberta Lewandowskiego. Z najnowszych doniesień hiszpańskiego dziennika „Diari Ara” wynika, że może nim zostać Raul de Tomas z Espanyolu. Wbrew zapowiedziom władz Bayernu Monachium transfer Roberta Lewandowskiego do FC Barcelony stał się faktem. Dlatego celem Bawarczyków na najbliższe tygodnie będzie sprowadzenie nowego środkowego napastnika. W tym kontekście przewinęło się już sporo nazwisk, ale hiszpańskie media właśnie wyciągnęły kolejne. […] stoper na treningu Legii Warszawa Legia Warszawa poszukuje wzmocnień do linii defensywnej. Portal poinformował, że w poniedziałek z drużyną Kosty Runjaicia trenował reprezentant Gwinei Równikowej – Esteban Orozco. Doniesienia z ostatnich dni się potwierdziły. W poniedziałek Legię Warszawa opuścił Mateusz Wieteska, który przeniósł się na zasadzie transferu definitywnego do francuskiego Clermont Foot 63. W stołecznym klubie trwają więc intensywne poszukiwania nowego środkowego obrońcy, który mógłby zastąpić Polaka. Wygląda na to, że na pozycję Wieteski […] – on potrafi uderzyć. A Radomiak nadal nie potrafi wygrać na wyjeździe Druga kolejka i już mamy solidną kandydaturę do najgorszej połowy sezonu. Do przerwy w Mielcu nie działo się absolutnie nic, a najgroźniej było wtedy, gdy Kobylak kopnął w Maja. Na szczęście po przerwie ekipy Radomiaka i Stali się rozkręciły i doświadczyliśmy trochę emocji. Radomianie ostatecznie zwycięstwa nie dowieźli, a zespół Adama Majewskiego kontynuuje swój zaskakujący dwukolejkowy marsz bez porażki. Jeśli najjaśniejszą postacią meczu był Thabo Cele, to wiele o tym meczu mówi. […] Zmarzlik po sezonie odchodzi ze Stali Gorzów! Gdybyśmy mieli jeszcze rok temu zapytać kibiców czarnego sportu, czy to w ogóle możliwe, aby Bartosz Zmarzlik zmienił barwy Moje Bermudy Stali Gorzów Wielopolski na inne w Polsce, większość z nich uważałaby taki scenariusz za nierealny. Gdybyśmy powiedzieli fanom z samego Gorzowa, że może się on ziścić, pewnie pomyśleliby, że zwariowaliśmy i kazaliby nas zawinąć w kaftan. Bo Zmarzlik to Stal Gorzów, a Stal to Zmarzlik – kropka. Z tym, że tylko do końca tego roku. Informacje […] Ramirez na celowniku Zulte Waregem Wszystko wskazuje na to, że Dani Ramirez w najbliższych dniach odejdzie z Lecha Poznań. Z informacji przekazywanych przez portal wynika, że Hiszpanem poważnie interesuje się belgijskie Zulte Waregem. O odejściu Ramireza z Lecha mówiło się już od kilku tygodni. Hiszpański pomocnik miał sporo ofert z innych klubów Ekstraklasy, ale zależało mu przede wszystkim na transferze zagranicznym. Wygląda na to, że w końcu pojawiła się odpowiednia oferta. Portal poinformował w poniedziałek, że Dani […] od 21:00: Białek, Rokuszewski, Paczul, Michalak. Gościem Dominik Furman Czas podsumować okrojoną kolejkę Ekstraklasy. Weszłopolscy zrobią to w składzie: Jakub Białek, Mateusz Rokuszewski, Paweł Paczul, Przemysław Michalak. W programie łączenie z Dominikiem Furmanem z Wisły Płock, która znakomicie zaczęła sezon. Start o 21:00. Zapraszamy!  – on potrafi uderzyć. A Radomiak nadal nie potrafi wygrać na wyjeździe Druga kolejka i już mamy solidną kandydaturę do najgorszej połowy sezonu. Do przerwy w Mielcu nie działo się absolutnie nic, a najgroźniej było wtedy, gdy Kobylak kopnął w Maja. Na szczęście po przerwie ekipy Radomiaka i Stali się rozkręciły i doświadczyliśmy trochę emocji. Radomianie ostatecznie zwycięstwa nie dowieźli, a zespół Adama Majewskiego kontynuuje swój zaskakujący dwukolejkowy marsz bez porażki. Jeśli najjaśniejszą postacią meczu był Thabo Cele, to wiele o tym meczu mówi. […] Zmarzlik po sezonie odchodzi ze Stali Gorzów! Gdybyśmy mieli jeszcze rok temu zapytać kibiców czarnego sportu, czy to w ogóle możliwe, aby Bartosz Zmarzlik zmienił barwy Moje Bermudy Stali Gorzów Wielopolski na inne w Polsce, większość z nich uważałaby taki scenariusz za nierealny. Gdybyśmy powiedzieli fanom z samego Gorzowa, że może się on ziścić, pewnie pomyśleliby, że zwariowaliśmy i kazaliby nas zawinąć w kaftan. Bo Zmarzlik to Stal Gorzów, a Stal to Zmarzlik – kropka. Z tym, że tylko do końca tego roku. Informacje […] od 21:00: Białek, Rokuszewski, Paczul, Michalak. Gościem Dominik Furman Czas podsumować okrojoną kolejkę Ekstraklasy. Weszłopolscy zrobią to w składzie: Jakub Białek, Mateusz Rokuszewski, Paweł Paczul, Przemysław Michalak. W programie łączenie z Dominikiem Furmanem z Wisły Płock, która znakomicie zaczęła sezon. Start o 21:00. Zapraszamy!  Vingegaard. Chłopak, który pakował ryby do lodu i… wygrał Tour de France Rok temu przypadkowo przejął rolę lidera ekipy Jumbo-Visma i dojechał do mety Tour de France na drugim miejscu. W tym sezonie samotnym liderem też został nieplanowanie. I poszło mu jeszcze lepiej – odsadził nawet Tadeja Pogacara i został zwycięzcą całego wyścigu. A przecież jeszcze kilka lat temu treningi łączył z pracą w fabryce zajmującej się przetwórstwem rybnym. I miał problemy z pokazaniem się wśród juniorów. Od pewnego momentu wszystko […] meczów pokazuje nasze miejsce w szeregu. Po prostu się z nim pogódźmy – Nie wiem, dlaczego polskie drużyny przełożyły te mecze. W jakich krajach przekłada się mecze na początku sezonu, po rozegraniu czterech spotkań? Ja kocham piłkę i dla zawodników nie ma nic lepszego niż gra co trzy dni. To nie jest problem. Musimy zmienić swoją mentalność, bo u nas często się powtarza, że jeśli przegrywasz mecz, to jest to przez złe przygotowanie fizyczne. A to nieprawda. To jest piłka nożna. Real Madryt, Manchester City, FC Barcelona jakoś […] kontra Kozłowski | BRAMA DNIA W dzisiejszej „Bramie dnia” wspominamy dwie bramki, którymi zachwyciła nas Ekstraklasa na starcie poprzedniego sezonu. Jeden ze zdobywców – Kacper Kozłowski, już wyfrunął z naszej ligi. Wszystko stało się jednego dnia – 25 lipca 2021 roku. Zapraszamy do kolejnego głosowania wraz z naszymi partnerami z Gatigo. MICHAŁ CHRAPEK VS RAKÓW CZĘSTOCHOWA ( Na inaugurację sezonu 2021/22 ekstraklasowicze nie rozpieszczali kibiców przez pierwsze dwa dni. W piątek […] To paradoks, że hymnem walki o wolność stał się gorzki tekst o tym, jak ideę wolności tłum przemienia w niewolę. Kiedy pod Sejmem, podczas manifestacji przeciwko reformie sądownictwa, Dorota Stalińska zaśpiewała „Mury” ze słowami Jacka Kaczmarskiego, wiele osób oskarżyło ją o profanację solidarnościowego hymnu. Gdyby jednak uważnie wsłuchać się w całą piosenkę, można by zauważyć, że jej wykonanie w takich okolicznościach jest raczej strzałem w stopę. Problem w tym, że tekst Kaczmarskiego niemal od początku był rozumiany opacznie. Na początku był pal Mało kto wie, że melodia „Murów”, wykonywana przez trio Kaczmarski – Gintrowski – Łapiński, jest dziełem katalońskiego pieśniarza Lluísa Llacha. Pomysł stworzenia polskiej wersji zrodził się w grudniu 1978 r., podczas spotkania artystów i studentów w jednym z warszawskich mieszkań. Piosenka Llacha słuchana z płyty zrobiła wówczas na Kaczmarskim ogromne wrażenie. W oryginale ów utwór nosi tytuł „L’Estaca”, co oznacza pal albo słup. „Tekst tam jest inny, o wyrywaniu pala, do którego są przywiązani ludzie, ale motyw jakby ten sam” – wyjaśniał autor polskich słów w rozmowie z Waldemarem Maszendą. Oryginał został zresztą później przetłumaczony na język polski. Dokonała tego Agnieszka Rurarz, a wersję z jej przekładem wykonywał, wraz z Zespołem Reprezentacyjnym, Filip Łobodziński, inny uczestnik tamtego warszawskiego spotkania. Utwór Llacha był swego czasu w Katalonii niezwykle popularny, śpiewano go na manifestacjach przeciwko dyktaturze generała Franco. Kiedy władza zakazała wykonywania utworu, uczestnicy demonstracji nucili samą melodię. Kaczmarski w swoim tekście nawiązywał do tej historii: „sama melodia bez słów/ niosła ze sobą starą treść”. Polskie słowa są więc po części inspirowane historią samego Llacha, jednak ich przesłanie jest znacznie bardziej uniwersalne. Mówią o roli poety, który zaszczepia w ludziach ducha wolności: On natchniony i młody był, ich nie policzyłby nikt. On im dodawał pieśnią sił, śpiewał, że blisko już świt. Świec tysiące palili mu, znad głów unosił się dym. Śpiewał, że czas, by runął mur, oni śpiewali wraz z nim. Wyrwij murom zęby krat, zerwij kajdany, połam bat, a mury runą, runą, runą i pogrzebią stary świat! Samotność poety Wkrótce „Mury” Kaczmarskiego zaczęły żyć własnym życiem. Stały się nieformalnym hymnem pierwszej Solidarności. Pieśń tę śpiewano podczas strajków w stoczni, wykonywali ją internowani w okresie stanu wojennego. Fragment piosenki rozpoczynał też audycje nielegalnego Radia Solidarność. Niestety, aby nadać utworowi optymistyczniejszą wymowę, bardzo często zmieniano albo wręcz pomijano jego zakończenie – kluczowe dla rozumienia całości: Aż zobaczyli, ilu ich, poczuli siłę i czas. I z pieśnią, że już blisko świt, szli ulicami miast. Zwalali pomniki i rwali bruk. – Ten z nami! Ten przeciw nam! Kto sam, ten nasz najgorszy wróg! A śpiewak także był sam. Patrzył na równy tłumów marsz, milczał, wsłuchany w kroków huk. A mury rosły, rosły, rosły, łańcuch kołysał się u nóg… Ostatnia zwrotka tekstu Jacka Kaczmarskiego ukazuje przecież rewolucję, która wymknęła się spod kontroli. Zamiast wolności przynosi kolejną niewolę, a jej ofiarą staje się poeta – ten sam, który niedawno zagrzewał do walki. Nie tylko odczuwa on samotność wśród tłumu „rwącego bruk”, czyli zamieniającego szlachetną ideę w uliczną jatkę, ale staje się „najgorszym wrogiem” tej rewolucji, pożerającej własne dzieci. Ballada wywróżyła siebie „»Mury« napisałem w 1978 r. jako utwór o nieufności do wszelkich ruchów masowych. Usłyszałem nagranie Lluísa Llacha i śpiewający, wielotysięczny tłum i wyobraziłem sobie sytuację – jako egoista i człowiek, który ceni sobie indywidualizm w życiu – że ktoś tworzy coś bardzo pięknego, bo jest to przepiękna muzyka, przepiękna piosenka, a potem zostaje pozbawiony tego swojego dzieła, bo ludzie to przechwytują. Dzieło po prostu przestaje być własnością artysty i o tym są »Mury«. I ballada ta sama siebie wywróżyła, bo z nią się to samo stało. Stała się hymnem, pieśnią ludzi i przestała być moja” – mówił Jacek Kaczmarski po latach w rozmowie z pismem „Indeks”. Proroczy charakter tej pieśni objawia się jednak nie tylko w tym, że ludzie ją przechwycili, ale przede wszystkim w tym, że przeinaczyli jej przesłanie. Znamienne, że ostatnia zwrotka piosenki bywała podczas koncertów zagłuszana, zaklaskiwana, a nawet – o zgrozo! – zmieniana. Zdarzało się, że publiczność w finałowym refrenie dopowiadała: „A murów nie ma, nie ma, nie ma…”. Wszystko to bardzo irytowało Kaczmarskiego. Prawie dekadę po napisaniu „Murów” stworzył on piosenkę „Mury ’87 (Podwórko)”, której wymowa była jeszcze bardziej gorzka niż tej pierwszej: Jak tu wyrywać murom zęby krat, gdy rdzą zacieka cegła i zaprawa? Jakże gnijącym gruzem grzebać stary świat, kiedy nowego nie ma czym – i na czym – stawiać? O czym dziś na podwórku śpiewać liszajom obsuniętych ścian, gdzie nawet skrawek nieba ziewa na widok tych śmiertelnych ran? Nie chcieli zrozumieć – Ludzie tak naprawdę nie chcieli zrozumieć przesłania tego utworu, wyciągnęli z tego to, co im było w danym momencie potrzebne – stwierdził po latach w radiowym wywiadzie Przemysław Gintrowski. W sumie trudno się dziwić, bo cytowane w tekście słowa pieśniarza, w połączeniu ze wzniosłą melodią, mają w sobie moc, która udziela się słuchaczowi. Poza tym błędna interpretacja tych słów przez opisany w piosence tłum bynajmniej nie unieważnia przesłania śpiewaka o potrzebie burzenia murów. Wolność pozostaje wartością, o którą warto walczyć – tyle że na zupełnie innym poziomie, niż chciał to widzieć ów tłum. – Pisałem o tych, co śpiewają: „mury runą”, ale też o tym, że na miejscu tych murów wyrastają nowe – tłumaczył w innej rozmowie sam Kaczmarski. – To piosenka, która mnie prześladuje, odkąd powstała, i nieporozumienia wokół niej są zasadnicze. Ona czym innym była dla ludzi internowanych, którzy ją śpiewali „ku pokrzepieniu serc”, czym innym dla mnie, czym innym dla ludzi teraz młodych, którzy widzą w niej moją głęboką niewiarę czy sceptycyzm co do wszelkich ruchów masowych. Dziś jednak znów zapomina się o tym potężnym ładunku sceptycyzmu zawartym w balladzie. Większość śpiewających ją pod Sejmem z pewnością nie zdaje sobie sprawy, że tekst ów jest przestrogą przed siłą tłumu, która – źle ukierunkowana – łatwo może stać się siłą niszczącą. Nie negując prawdy o tym, że wolność jest wartością, której trzeba bronić, warto i tę przestrogę zawsze przypominać. • Copyright © 2020 Volumen. All Rights Reserved.​Oficyna Wydawnicza Volumen, ul. Dynasy 2a/3, 00⁠-⁠354 Warszawa, e⁠-⁠mail: volumen@

a śpiewak także był sam