Projekt będzie udoskonalany i w końcu być może trafi pod strzechy. 2. Hyperloop. Elon Musk to człowiek, który ma najwięcej do powiedzenia w kwestii tego, gdzie i w jaki sposób człowiek dotrze w przyszłości. Jeden z jego genialnych pomysłów na transport, który ocali nas przed korkami, traceniem czasu i nerwów, jest Hyperloop. Ta książka odpowiada na to pytanie. Jak będzie wyglądała przyszłość? Ta książka odpowiada na to pytanie. Sztuczna Inteligencja 2041 to dziesięć wizji przyszłości przedstawionych w formie opowiadań. Przeczytajcie o szczegółach książki. Sztuczna inteligencja 2041. 10 wizji przyszłości. To po części prowokacyjna książka, w Fs9nuRA. Mniej lub bardziej fantastyczne wizje tego, jak być może będzie wyglądał świat i jak będzie wyglądała praca w przyszłości, możemy obejrzeć w filmach science-fiction. Niektóre z nich wydają się niemalże absurdalne, jednak duża część opiera się na już widocznych trendach, które w przyszłości rzeczywiście mogą zrealizować się w podobny sposób. Natalia Hatalska z zespołem infuture institute, w książce "Far future. Historia jutra" przeanalizowała dziesiątki filmów sci-fi, by przedstawić najbardziej prawdopodobne scenariusze dot. przyszłości pracy, nie ma dla czytelników zbyt radosnych informacji. Większość kinowych twórców jest zgodna co do tego, że rynek pracy w nie tak znowu dalekiej przyszłości będzie czymś zupełnie innym, niż jest w tej chwili, przede wszystkim dlatego, że rozwój nowych technologii przyczyni się do automatyzacji wielu zawodów. Stanie się więc to, czego wielu z nas się dziś obawia - człowiek w wielu sferach po prostu przestanie być potrzebny. Jak pisze w książce „Far Future. Historia jutra.”, Natalia Hatalska, CEO infuture institute, "praca w przyszłości może stać się dobrem luksusowym”. Poprosiliśmy eksperta rynku pracy Arkadiusza Wargina, szefa dywizji Hays IT Contracting o to, by powiedział nam, czy taka przerażająca z dzisiejszego punktu widzenia perspektywa jest możliwa. W moim wyobrażeniu przyszłości rynek pracy nie tylko będzie stale ewoluował, ale w dalekiej przyszłości również się kurczył aż zupełnie zniknie. To, że dzisiaj wymagane jest ciągłe przekwalifikowywanie zawodowe społeczeństwa jest tylko etapem przejściowym długofalowej ewolucji. Słyszymy o zawodach przyszłości, jak będą się zmieniać wymagane kompetencje – to prawda, ale tak będzie tylko do pewnego czasu. W końcowym rozrachunku praca człowieka w tradycyjnym tego słowa znaczeniu nie będzie potrzebna. Już dziś obserwujemy zautomatyzowane fabryki, w których roboty i programy przejęły większość zadań do niedawna wykonywanych przez ludzi. Coraz częściej dotyczy to nie tylko pracy fizycznej, ale także bardziej skomplikowanych obszarów działalności takich jak złożone procesy logiczne i decyzyjne. Przejęcie przez technologie całości czynności intelektualnych jest wyłącznie kwestią czasu. W przyszłości absolutnie każda czynność ludzka będzie mogła być powierzona humanoidom, czyli tworom technologicznym o sztucznej inteligencji i ludzkim kształcie. W przyszłości rynek pracy może... w ogóle nie istnieć Zdaniem ekspert już dziś możemy obserwować znaki tego, że w przyszłości ludzka praca nie będzie potrzebna. Nie chodzi tylko o to, że roboty zdejmą nam z barków konieczność wykonywania prostych, powtarzanych czynności, dzięki czemu ludzie oddadzą się bardziej skomplikowanym zadaniom i powstaną wieszczone już od lat nowe zawody. Arkadiusz Wargin uważa, że za 100 lat ludzie w ogóle nie będą musieli pracować. Czytaj także w BUSINESS INSIDER - Dzisiaj związki zawodowe w krajach wysoko rozwiniętych postulują krótszy dzień pracy i więcej dni urlopowych, czyli dążą do mniejszej aktywności zawodowej w ramach etatu. Nadchodzą czasy, w których podejście do tych kwestii ulegnie diametralnej zmianie. Biorąc pod uwagę czynniki gospodarcze i rosnącą dostępność oraz stopień zaawansowania rozwiązań sztucznej inteligencji postępujące zmniejszanie aktywności zawodowej ludzi jest jak najbardziej prawdopodobnym trendem - przekonuje Arkadiusz Wargin. Wizja eksperta nieco przypomina tę rodem z filmu "Elizjum", gdzie dla ludzi jest już tak mało pracy, iż tylko nieliczni znajdują zatrudnienie w fabrykach, reszta zaś snuje się bez celu. W pewnym momencie udział robotów w sile roboczej będzie tak duży, że pomimo dobrobytu i braku realnej potrzeby aktywności zawodowej politycy będą walczyć o więcej pracy dla społeczeństwa. Najprawdopodobniej pojawią się odgórnie ustalane proporcje zatrudnienia ludzi do ilości humanoidów, co będzie egzekwowane poprzez regularne kontrole organów państwowych. Rządy będą ustalały parytety na kolejne lata, ale z każdym kolejnym udział pracujących będzie mniejszy. Wszystko po to, aby zapewnić ludziom pracę – nie z powodów ekonomicznych, ale psychologicznych i w imię pielęgnowania społecznych tradycji. Walka o pracę będzie bardziej ideologiczna niż poparta rzeczywistą potrzebą. Spokojnie, ludzie obędą się bez pracy Przy tym zdaniem Arkadiusza Wargina niekoniecznie będzie tak, że odebranie ludziom konieczności wykonywania pracy będzie miało wymiar traumatyczny. Kiedy praca ludzi przestanie być potrzebna, po prostu zajmą się oni czymś innym. - Możemy dojść do momentu, w którym ludzie najzwyczajniej zrezygnują z pracy, a ich codzienna aktywność będzie zupełnie inna. Zatrudnienie w dzisiejszym rozumieniu nie będzie już niezbędne do życia. Tłumacząc to zjawisko obrazowo – podjęcie pracy w dalekiej przyszłości będzie porównywalne z tym, jakbyśmy dzisiaj postanowili nie używać środków transportu i w imię tradycji wszędzie chodzili pieszo. Wykonywanie pracy za 100 lat będzie brzmiało równie absurdalnie, jak dzisiejsza decyzja, aby zrezygnować ze środków komunikacji - tłumaczy ekspert rynku pracy. Jaki zatem będzie rynek pracy za 100 lat? Zdaniem Arkadiusza Wargina istnieje ogromne prawdopodobieństwo, że nie będzie go w ogóle. - Nie oznacza to jednak, że ludzie będą bierni, nastawieni wyłącznie na konsumpcję i wypoczynek, tak jak jest to pokazywane w wielu filmach. Powstanie nowy rynek aktywności ludzkich. Możliwe, że powstaną także firmy przyszłości, których strukturę, sposób działania i cele trudno obecnie przewidzieć. Ta ewolucja rozpoczęła się już dawno - podsumowuje Arkadiusz Wargina. *** Wydawcą raportu Far Future jest firma Blue Media - Decyzję o podjęciu współpracy przy tworzeniu raportu Far Future podjęliśmy bez chwili namysłu. W Blue Media wierzymy bowiem, że inspiracji do zmian i rozwoju - również naszej firmy - należy szukać w różnych, także niestandardowych miejscach. Dla mnie osobiście projekt miał wyjątkowy wymiar. Jako zagorzały fan kinematografii, w tym tej z gatunku science-fiction, mogłem zrealizować się, łącząc pasję do kina z udziałem Blue Media w tym projekcie. Obszar naszego życia związany z pracą, opisany wśród jedenastu scenariuszy Far Future, jest jednym z bardziej intrygujących rozdziałów. Przede wszystkim dlatego, że dotyczy podstawy ekonomicznej życia większości z nas. Tocząca się w ostatnich latach w przestrzeni publicznej dyskusja odnośnie przyszłości miejsca pracy w naszym życiu napawa wiele osób niepokojem. Niepokój ten związany jest głównie z obawą, że nasze miejsca pracy zajmą roboty, lub że pracy, jaką znamy dzisiaj, nie będzie wcale. Warto jednak przypomnieć, że tego samego rodzaju niepewność towarzyszyła ludzkości już w XVIII wieku, w trakcie rewolucji przemysłowej. Pojawienie się maszyn doprowadziło nawet do powstania ruchów skierowanych przeciwko uprzemysłowieniu produkcji. Ruch luddystów, niszczących w Anglii maszyny tkackie jest symbolem tamtych obaw. Warto jednak tu przypomnieć, iż wówczas przeciętny robotnik pracował około 80 godzin tygodniowo i niewyobrażalne było, że może być inaczej. Dzisiaj w rozwiniętych krajach europejskich przeciętny czas pracy w tygodniu oscyluje poniżej 40 godzin. Wraz z rozwojem automatyzacji i zwiększeniem udziału maszyn i algorytmów w PKB możemy spodziewać się dalszych zmian w tym zakresie. Czy oznacza to, że w ogóle przestaniemy pracować? Raczej nie. Wyobrażenia, jak powinna być wykonywana praca w danym zawodzie, zmienia się już teraz, na naszych oczach. Pracodawcy eksperymentują z elastycznymi sposobami wykonywania pracy, a praca zdalna czy homeoffice stały się możliwe właśnie dzięki zmianom technologicznym. Czas spędzony w biurze staje się elementem dnia, a nie jego sensem. Coraz więcej pracodawców zwraca uwagę, iż mniej istotny jest czas wykonywania pracy, a znaczenie ma wyłącznie realizacja określonych zadań. Oczywiście procesy robotyzacji i automatyzacji są symptomami wskazującymi na to, że rynek pracy stoi u progu nadzwyczajnych zmian. Zrównoważony rozwój tych dziedzin daje szansę na opracowanie zasad, pozwalających funkcjonować w świecie, w którym automaty i roboty będą wspomagać ludzi lub wykonywać część naszych obowiązków pod naszym nadzorem. W Blue Media sami pracujemy nad tego typu rozwiązaniami, jak automatyczna obsługa przejazdów autostradą lub głosowe wykonywanie przelewów bankowych i doładowań telefonów. Tego typu procesy stają się dla nas nową normalnością - wyjaśnia Sebastian Ptak, członek zarządu Blue Media WARTO WIEDZIEĆ: A gdyby tak popuścić wodze fantazji i spróbować wyobrazić sobie jak będzie wyglądał świat za kilkadziesiąt lat? Odkąd pamiętam uwielbiałem filmy science-fiction. Oczywiście zawsze więcej w nich było fiction niż science, ale wyobrażałem sobie jak będzie wyglądać przyszłość. To były te czasy, kiedy dla młodego Polaka przejawem nowoczesności był kupiony przez rodziców mały telewizor zachodniej firmy. 14 cali szczęścia, dzięki którym można było oglądać świat w zaciszu własnego małego pokoju. Kiedy kilka tygodni temu widziałem takie urządzenie, poczułem łezkę nostalgii, ale jednocześnie dziwne uczucie niedowierzania, jak można było trzymać takie niezgrabne pudło na szafce. Duże (choć przecież małe), ciężkie, wyglądające dobrze tylko jeśli było schowane w meblościance. Dziwne, bo przecież płaskie telewizory i monitory zadomowiły się w naszych mieszkaniach stosunkowo niedawno. Płyta indukcyjna zamiast gazowego palnika, ekrany komputerowe w samochodach, tablety, komórki z dotykowymi ekranami. To wszystko jest dziś dla nas codziennością, a jeszcze kilkanaście lat temu kojarzyło się tylko i wyłącznie z filmową przyszłością, którą poznawaliśmy oglądając kasety z wypożyczalni. Tego skoku technologicznego nie jesteśmy w stanie odczuć będąc jego codziennymi odbiorcami, wyraźny zdaje się być natomiast kiedy sięgniemy pamięcią w przeszłość. Popatrzmy więc teraz w przyszłość. Podniebne autostrady Zmieniając opony w aucie przyjrzałem się przez chwilę swojemu samochodowi ze zdjętymi kołami. Pierwsze co przyszło mi do głowy, to pojazdy z filmu Powrót do Przyszłości 2. Marty McFly poleciał do 2015 roku, czyli do przyszłości, która jest dla nas na wyciągnięcie ręki. W wizji Roberta Zemeckisa wystarczyło, by kierowca włączył odpowiedni przycisk, a koła jego pojazdu zmieniały położenie z pionowego na poziomie, a samochód zaczynał unosić się nad ziemią. Jakby tego było mało, nie tylko lewitował, ale zwyczajnie potrafił latać. Tylko w taki sposób można było dostać do na podniebne autostrady. Dziś wydaje się to całkowicie niemożliwe, ale nie wierzę, że takie lub podobne rozwiązanie będzie kiedyś codziennością. Pomijając już techniczne możliwości, tempo w jakim zwiększa się ciasnota na drogach pozwala sądzić, że wykorzystanie przestrzeni powietrznej, chociażby tej pomiędzy ziemią a standardową wysokością na jakiej latają samoloty, jest więcej niż rozsądne. Z drugiej strony, przecież tam też pojawią się korki – no ale zawsze lepiej stać w sznurku pojazdów mając do dyspozycji fantastyczny widok z powietrza, a nie 30 poustawianych obok siebie billboardów i rowerzystę wymijającego nas prawą stroną jezdni. I autopilot, tak, autopilot. Nie zrozumcie mnie źle, uwielbiam prowadzić. Ale są momenty, kiedy chciałbym być po prostu pasażerem, poczytać książkę czy obejrzeć film, zamiast po raz sto pięćdziesiąty wrzucać jedynkę i zastanawiać się, czy ten wciskający się z lewej strony typ przytrze mi wreszcie bok, czy nie. Telewizja przyszłości Patrząc na to jak spada popularność telewizji względem chociażby YouTube, trudno wierzyć, aby stacje w klasycznej formie przetrwały próbę czasu. Z drugiej strony warto pamiętać o tym, że deklaracje typu „mam w domu telewizor, ale tylko do grania” nie pochodzą z ust statystycznego Kowalskiego (czy innego Smitha), ale wygłaszają je ludzie wkręceni w gry i technologie. Ci, którzy bardziej lub mniej świadomie bojkotują duże koncerny i stacje telewizyjne, opowiadając się za wolnością i niezależnością w Internecie. Jakkolwiek jednak nie poprawiałaby się jakość amatorskich produkcji, to ogromne budżety i koneksje potrzebne do przygotowania naprawdę wielkich materiałów, seriali czy filmów zawsze będą wiązać się ze wsparciem gigantów, a nie malutkich YouTuberów. A czy będzie mieć dla nas znaczenie w jakiej technologii dostarczana będzie telewizja? Tak jak teraz – cyfrowo w powietrzu, podziemnym kablem w bardziej klasycznym, telewizyjnym stylu, czy sieciowym streamem? Nie będzie. Gonienie za rozmiarem odbiornika i trzecim wymiarem ma tu moim zdaniem większe znaczenie. Filmy science-fiction pokazują wielkie ekrany, często z holograficznym trójwymiarem albo okulary, które pozwolą całkowicie wtopić się w pokazywany przez nadawcę świat. Na fajny pomysł wpadli twórcy filmu „Gamer” z Geraltem Butlerem, gdzie tytułowy gracz wcielał się w awatara, którym był prawdziwy człowiek. To może zbyt daleko idąca wizja, ale nowy wymiar kina i gier pojawi się wtedy, gdy będziemy mogli tak połączyć się z maszyną, by faktycznie poczuć wszystko to, czego doświadcza bohater. Nie mówię o bólu czy strachu, ale o wizji, fonii, zapachu, może smaku – i wszystkich emocjach, jakie się z tym wiążą. To dopiero byłaby jazda. A może handlowanie wspomnieniami, jak w filmie „Pamięć Absolutna”? Niebezpieczne, ale i kuszące. Coś jak kinowa historia, w którą bylibyśmy w stanie choć na jakiś czas uwierzyć, by zmienić swoją codzienność. Drugie życie w sieci Nadejdzie taki czas, gdzie nieposiadanie dostępu do serwisów społecznościowych będzie kojarzyć się jedynie z miejscami, gdzie dziś są problemy z żywnością i choćby minimalnym komfortem życia. Tak jak kiedyś nawet przez myśl mi nie przeszło, że mogę wkręcić się w Facebooka czy Twittera, tak dziś nie do końca jestem w stanie wyobrazić sobie codzienności bez dostępu do nich. Podobnie jak do tego, że ktoś mógłby mi zabrać dostęp do nieograniczonych zasobów informacji w sieci. Z każdym kolejnym rokiem będę się do tego przyzwyczajał jeszcze bardziej, a ze mną kolejni ludzie, dla których możliwość bezproblemowego porozmawiania ze znajomymi z drugiego końca świata, czy sprawdzenia ciekawostek odnośnie odwiedzanego właśnie miejsca (chociażby przez wskazówki czy notatki w aplikacjach typu Foursquare) stanie się chlebem powszednim. Dziś mówi się o nerdach/geekach i tych normalnych, którzy nie czują potrzeby posiadania „drugiego życia w sieci”. Chcemy tego czy nie, kiedyś to drugie życie będzie codziennością – a może w ogóle odwrócą się proporcje i dobry seks będzie wyglądał jak w filmie „Człowiek Demolka”? Tego bym nie chciał, ale jak to mówią – dostosuję się, albo przepadnę. Nasza planeta umiera, my ją zabijamy Kiedy miałem około 12-13 lat, siedzieliśmy z sąsiadami i dumaliśmy nad tym, kiedy nasza planeta skończy swój żywot. Zaczęto mówić wtedy jawnie o dziurze ozonowej, o tym jak nasze lodówki i dezodoranty powiększają ją z dnia na dzień i niedługo ta stanie się tak wielka, że promienie słoneczne nas usmażą. A przy okazji dotknie nas wielka powódź i epoka lodowcowa. Pamiętacie serię filmów „Nieśmiertelny”, gdzie ludzie musieli schować się pod wielką kopułą? Kiedyś skończą się surowce naturalne, zużywamy ich coraz więcej, emitując jednocześnie do atmosfery coraz większą ilość zanieczyszczeń. Bez wątpienia wpływa to na klimat i to, jak zachowuje się nasza planeta. Ekolodzy straszą – i mają rację, choć to nie nasze pokolenie doświadczy na własnej skórze tych destrukcyjnych działań. Nie wierzę w to, że Ziemia się zbuntuje i postanowi oczyścić powierzchnię z niszczącego ją człowieczeństwa, ale to więcej niż pewne, że kiedyś będziemy zmuszeni albo znaleźć takie źródła energii, które będą od naszej planety niezależne, albo zwyczajnie spakujemy manatki i zaczniemy kolonizować inne miejsca we Wszechświecie. No i kosmici. Gdyby bardziej rozwinięta od nas cywilizacja chciała zaszczycić nas swoją obecnością, podejrzewam, że już by to zrobiła na tyle oficjalnie, że nie mielibyśmy wątpliwości. To nie jest tak, że ja nie wierzę w życie poza naszą planetą – wręcz przeciwnie. Wydaje mi się jednak, że prędzej to my jakąś spotkamy kiedy już będziemy w stanie wysłać załogową ekspedycję zdecydowanie dalej niż na Księżyc. No ale do tego potrzebne są fazer ze „Star Treka”. Wszystko takie inteligentne Smartfony, smartwatche, smart tv. Za jakiś czas smartlodówki, smartpralki i może smartbuty, które wzorem aplikacji do biegania będą mierzyć przebyty dystans, udostępniać w serwisach społecznościowych nasze fitnessowe osiągnięcia, a przy okazji mierzyć tętno gdzieś przy kostce. Kiedyś żartowało się, że w nowoczesnych lodówkach znajdziemy windowsy, które przy próbie wyciągnięcia parówek powitają nas niebieskim ekranem i każą iść spać z pustym żołądkiem. Ja chciałbym wstać teraz od komputera, iść do lodówki, która poinformowałaby mnie co akurat się kończy, pozwoliła połączyć się z ulubionym sklepem i złożyć zamówienie. A może zrobiłaby to za mnie, jeśli ustawiłbym wcześniej coś podobnego do bankowych przelewów stałych? Informatyzacja postępuje i raczej nic nie wskazuje na to, by ten postęp miał się zatrzymać. Inteligentne systemy montuje się w coraz większej ilości urządzeń. Skoro samochód potrafi sam zaparkować, to dlaczego inteligentne mieszkanie nie miałoby wypuścić małych dronów, które w kilkanaście minut posprzątałyby wszystkie pokoje za nas? Czemu po wejściu do domu komputer nie miałby mnie przywitać słowami „Dzień dobry Pawle, co chcesz dziś obejrzeć? Czy nalać Ci whisky i ciepłej wody do wanny?”. Cieszymy się z każdego kroku związanego z komputeryzacją, informatyzacją czy kolejnych udanych prób stworzenia robota przypominającego człowieka. To stanie się prędzej czy później, zmechanizowany pomocnik będzie za nas odkurzał, by przypominająca prawdziwą kobietę mechaniczna niewiasta spełniała wszystkie zachcianki seksualne swojego właściciela. Aż któregoś dnia w robotach ockną się duchy albo globalny system uzna człowieczeństwo za wroga i skończymy marnie niczym bohaterowie świata filmów „Terminator”. Wiecie – maszyna jest tylko narzędziem, a potem coś idzie nie tak... Jakkolwiek potoczy się nasza przyszłość, jakiekolwiek auta czy gadżety staną się naszą codziennością, to jestem więcej niż pewien, że pojawi się grupa osób lubująca się w retro. Skoro mamy to dziś – zainteresowanie starymi grami, kickstarterowe produkcje czerpiące z dawnych czasów pełnymi garściami, miłośników starych samochodów czy motocykli, identycznie będzie w przyszłości. Może za 30 lat noszenie w kieszeni, pewnie nieprzystosowanego do nowych standardów wymiany danych, iPhona 5s będzie trendy i jazzy, podobnie jak noszenie ciuchów, które dziś mamy na sobie. Też macie wrażenie, że moje pomysły nie są wcale takie nierealne? Różnica wieku między mną, a moją Mamą to ponad 30 lat. Widzę, że nie chce i nie potrzebuje większości urządzeń, które są dla mnie codziennością. Przed napisaniem tego tekstu zapytałem, jak wyglądało jej życie, gdy była w moim wieku, jak spędzała czas, jakich urządzeń używała. I nie muszę Wam chyba mówić, że to był zupełnie inny świat. Dlatego wiem, że kiedy ja będę w jej wieku, codzienność nie będzie wyglądać jak dziś. A może właśnie spełnią się wszystkie moje wizje? I – tak zupełnie w bonusie – dożyję chwili, by złapać w dłonie prawdziwy miecz świetlny. Machałbym. Obrazek 1,2,3,4,5,6,7. Czy Polska może stać się winiarskim potentatem (W rozmowie Tomasz Kolecki - - Idee Warte Poznania #027Klimat do uprawy winorośli w naszym kraju poprawił się w ostatnich latach znacząco. I nie chodzi tu tylko o warunki pogodowe, ale i o aspekty prawno-polityczne oraz rosnącą modę na wino. Czy warto inwestować w ten kierunek? I czy nasz kraj ma potencjał, aby zawojować światowy rynek wina? Odpowiedzi na te pytania znajdziesz w rozmowie, której gościem jest Tomasz Kolecki - sommelier, hydrosommelier, Prezydent Stowarzyszenia Sommelierów Polskich oraz znawca polskich win. Rozmowa dotyczy zarówno historii, jak i teraźniejszości oraz przyszłości polskiego winiarstwa. Czy nasz kraj ma tradycje produkcji wina? Jak polska branża winiarska wyglądała na przestrzeni wieków? Jakie były jej największe wzloty i upadki? Co doprowadziło do ponownego odrodzenia tradycji winiarskich w ostatnich latach i jakie mamy perspektywy rozwoju tej branży w przyszłości? Posłuchaj 27 odcinka podcastu Idee Warte Poznania, a dowiesz się więcej na temat polskich win. Więcej informacji na temat podcastu znajdziesz na stronie: Spodobał Ci się ten odcinek? Wesprzyj podcast na: 21, 2022Czy rozwój OZE pozwoli przezwyciężyć kryzys energetyczny (W rozmowie Tobiasz Adamczewski z Forum Energii) - Idee Warte Poznania #026Kryzys energetyczny w Europie stał się faktem. Drastyczny wzrost cen, problemy z dostępnością i konieczność oszczędzania energii - ten kryzys będzie dla nas terapią szokową pokazującą jakie konsekwencje ma uzależnienie od importu paliw kopalnych. Czy gdybyśmy posiadali odpowiednio dużo odnawialnych źródeł energii, to ten kryzys by nas nie dotyczył? Jakie źródła energii powinniśmy rozwijać i jak się do tego zabrać? I co możemy zrobić w krótkim, a co w długim okresie, żeby poprawić nasze bezpieczeństwo energetyczne i oszczędzić własne portfele? Odpowiedzi na te pytania znajdziesz w rozmowie, której gościem jest Tobiasz Adamczewski - Dyrektor Programu OZE w Forum Energii. Rozmawiamy na temat kryzysu energetycznego, rozwoju OZE, energetyki wiatrowej i słonecznej, efektywności energetycznej, polskiej polityki energetycznej i nie tylko. Więcej informacji na temat podcastu znajdziesz na stronie: Spodobał Ci się ten odcinek? Wesprzyj podcast na: 13, 2022Czy biogaz zasili polską transformację energetyczną (W rozmowie prof. Jacek Dach) - Idee Warte Poznania #025Polska ma potencjał żeby zostać biogazowym potentatem. Możemy produkować czystą energię z odpadów, drastycznie obniżyć emisje gazów cieplarnianych, a przy okazji poprawić nasze bezpieczeństwo energetyczne. O tym, czym jest biogaz i biometan oraz jak je wykorzystać w polskiej transformacji energetycznej opowiada prof. Jacek Dach - kierownik Pracowni Ekotechnologii Katedry Inżynierii Biosystemów Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. W 25 odcinku podcastu Idee Warte Poznania dowiesz się w jaki sposób powstaje biogaz i biometan, a także jakie są ich właściwości oraz możliwe zastosowania. Usłyszysz również o roli, jaką biogaz może odegrać w czekającej nas transformacji energetycznej oraz perspektywach rozwoju tej branży w naszym kraju. To druga, ale z pewnością nie ostatnia rozmowa dotycząca transformacji energetycznej w podcaście. Zasubskrybuj Idee Warte Poznania na swojej ulubionej platformie podcastowej, aby nie przegapić kolejnych odcinków! Więcej informacji na temat podcastu znajdziesz na stronie: Spodobał Ci się ten odcinek? Wesprzyj podcast na: 23, 2022Dlaczego lubimy grać w gry (W rozmowie Michał Mycka - badacz użytkowników gier) - Idee Warte Poznania #024W gry wideo gra ponad 40 procent ludzkiej populacji, a branża gier komputerowych jest warta ponad dwa razy więcej niż cała branża filmowa! Co sprawia, że tak bardzo lubimy grać w gry? Odpowiedzi na to pytanie poszukujemy w rozmowie, której gościem jest Michał Mycka - badacz użytkowników gier z ponad 10 letnim doświadczeniem w tej dziedzinie. Michał z wykształcenia jest psychologiem, obecnie przed obroną doktoratu z ekonomii. W trakcie swojej kariery zawodowej pracował z ponad 40 projektami gier wideo od małych gier typu indie po projekty typu AAA. Podczas rozmowy Michał przedstawia psychologiczne aspekty popularności gier komputerowych. Nie brakuje także odniesień do procesu wytwarzania gier, doświadczeń Michała wyniesionych z różnorodnych projektów oraz trendów panujących w branży. Na koniec Michał wyjaśnia czym tak właściwie zajmuje się badacz użytkowników gier oraz jak nim zostać. To najdłuższa rozmowa, jaka pojawiła się do tej pory w podcaście, a i tak nie wyczerpuje w pełni tematu popularności gier komputerowych - tego typu tematyka z pewnością zagości jeszcze w audycji Idee Warte Poznania. Więcej informacji na temat podcastu znajdziesz na stronie: Spodobał Ci się ten odcinek? Wesprzyj podcast na: Plan rozmowy: (0:00) Wstęp (9:50) Definicja gry (22:05) Rynek gier (25:19) Dlaczego gry są popularne (28:18) Wstęp do teorii samostanowienia (33:48) Potrzeba kompetencji (48:26) Potrzeba autonomii (58:36) Potrzeba więzi (1:17:21) Uzależnianie od gier (1:26:02) Dostępność cyfrowa (1:28:42) Inkluzywność (1:40:10) Praca badacza użytkowników gier (2:24:11) Zakończenie02:32:34May 19, 2022Jak będzie wyglądała edukacja przyszłości (W rozmowie Krzysztof Patkowski z CDV) - Idee Warte Poznania #023Dwudziesty trzeci odcinek podcastu Idee Warte Poznania to podróż w przyszłość edukacji. Czy obecny system edukacji ma szansę przetrwać? Jakie najważniejsze czynniki wpłyną na to jak uczymy się my i nasze dzieci? Z jakimi wyzwaniami będzie się mierzyć edukacja w przyszłości? Gościem odcinka na temat przyszłości edukacji jest Krzysztof Patkowski. Krzysztof to politolog i manager z wieloletnim doświadczeniem, który od kilkunastu lat pracuje na styku edukacji i biznesu – obecnie w Collegium Da Vinci w Poznaniu. W podcaście rozmawiamy o wyzwaniach jakie przed edukacją stawia współczesny świat oraz o tym jak na te wyzwania odpowiedzieć na przykładzie doświadczeń Krzysztofa i rozwiązań stosowanych w Collegium Da Vinci. PS. Wspomniany w rozmowie Raport opracowany przez Collegium Da Vinci we współpracy z pod tytułem “Przyszłość edukacji. Scenariusze 2046” dostępny jest do pobrania pod adresem: Więcej informacji na temat podcastu znajdziesz na stronie: Spodobał Ci się ten odcinek? Wesprzyj podcast na: 28, 2021Czy wodór może być podstawą zielonej transformacji (W rozmowie Chris Kwacz z Meet Hydrogen) - Idee Warte Poznania #022Nadzieje związane z wykorzystaniem wodoru jako kluczowego elementu zasilającego zieloną transformację nie są nowe. Czy tym razem nie skończy się tylko na nadziejach? Czy jesteśmy świadkami początku ery gospodarki wodorowej? Czym jest wodór oraz jak możemy go wykorzystać w procesie transformacji energetycznej usłyszysz w rozmowie, której gościem jest Chris Kwacz z Meet Hydrogen. Chris to wielki entuzjasta gospodarki wodorowej, a Meet Hydrogen to międzynarodowa organizacja działająca na rzecz rozwoju czystej energii opartej o wodór. Jakie są największe korzyści związane z wykorzystaniem wodoru? Na jakich obszarach wodór może znaleźć zastosowania? Jakie problemy i wyzwania się z tym wiążą oraz jak je przezwyciężyć? Wreszcie jak wygląda wykorzystanie wodoru w Polsce i na świecie? Oraz czy nasz kraj ma szansę stać się jednym z liderów gospodarki wodorowej? Więcej na temat wodoru znajdziesz na stronie Meet Hydrogen ( Jednym z ich projektów jest HySchools Polska, czyli pierwszy w Polsce edukacyjny portal z wiedzą i materiałami na temat gospodarki wodorowej. Aby pozostać na bieżąco z wydarzeniami ze świata wodoru zasubskrybuj Meet Hydrogen w social media! Odwiedź także stronę i social media podcastu - już niebawem pojawi się tutaj więcej materiałów na temat transformacji energetycznej i nie tylko. Spodobał Ci się ten odcinek? Wesprzyj podcast na: 21, 2021Technologia w gastronomii - czy zmieni funkcjonowanie branży (W rozmowie Emil Konrad z - Idee Warte Poznania #021Branża gastronomiczna przeszła w ostatnim czasie ogromne trzęsienie ziemi w związku z pandemią i lockdownami. Wiele restauracji tego nie przetrwało, a te którym udało się przejść przez największy kryzys ciągle muszą mierzyć się z niepewnością działania i problemami kadrowymi. Czy to oznacza, że sytuacja w branży gastronomicznej jest beznadziejna? Niekoniecznie! Na rynku pojawiły się nowe możliwości - klienci zmienili swoje przyzwyczajenia, nastąpiło duże przetasowanie rynku i pojawiło się miejsce na nowe modele biznesowe. Gdzie w tym wszystkim miejsce dla technologii? I jaką rolę może ona odegrać w rozwoju rynku gastronomicznego? O tym wszystkim opowiada Emil Konrad z firmy W jaki sposób technologia zmieni pracę w branży gastronomicznej? Czy sztuczna inteligencja może całkowicie zastąpić kelnerów i kelnerki? Oraz jak będą wyglądały restauracje przyszłości? O tym wszystkim usłyszysz w 21 odcinku podcastu Idee Warte Poznania. Więcej informacji na temat podcastu znajdziesz na stronie: Spodobał Ci się ten odcinek? Wesprzyj podcast na: 07, 2021Jak technologia wpływa na nasz sen (w rozmowie Mateusz Majchrzak - ekspert snu) - Idee Warte Poznania #020Sen to jedna z podstawowych funkcji życiowych, a jego kiepska jakość drastycznie wpływa na naszą wydajność i samopoczucie. Czy użytkowanie technologii wpływa na to jak śpimy? Odpowiedź na to pytanie znajdziesz w rozmowie z Mateuszem Majchrzakiem - psychologiem, psychoterapeutą, wykładowcą i ekspertem snu. Mateusz na co dzień pomaga swoim pacjentom w leczeniu bezsenności, doradza także firmom i sportowcom jak spać lepiej, a przez to osiągać lepsze wyniki. Czy przed zaśnięciem można grać w gry i oglądać telewizję? W jaki sposób wpływa na nas niebieskie światło z urządzeń elektronicznych? Czy warto korzystać z urządzeń monitorujących sen? O tym wszystkim (i nie tylko) posłuchasz w dwudziestym odcinku podcastu Idee Warte Poznania. Więcej informacji na temat podcastu znajdziesz na stronie: Spodobał Ci się ten odcinek? Wesprzyj podcast na: 30, 2021Dlaczego warto zainteresować się samochodami elektrycznymi (Daniel Grzyb w rozmowie o elektromobilności) - Idee Warte Poznania #019Samochody elektryczne to przyszłość motoryzacji, która zbliża się do nas wielkimi krokami. Czy to dobry moment, żeby zainteresować się elektrykami? W dziewiętnastym odcinku podcastu Idee Warte Poznania pasją do samochodów elektrycznych postara się Was zarazić Daniel Grzyb. Daniel jest wielkim entuzjastą elektromobilności, sam od lat jeździ Teslą i działa aktywnie na rzecz promocji samochodów elektrycznych. W rozmowie omawiamy najważniejsze kwestie związane z samochodami elektrycznymi, Daniel dzieli się także swoimi doświadczeniami oraz opinią na temat dalszego rozwoju elektromobilności w naszym kraju. Czym różni się jazda elektrykiem od jazdy zwykłym autem? Czy samochody elektryczne są ekologiczne? No i wreszcie, czy to dobry moment, żeby przesiąść się na elektryka? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań dotyczących aut elektrycznych znajdziesz w dzisiejszym podcaście! Więcej informacji na temat podcastu znajdziesz na stronie: Spodobał Ci się ten odcinek? Wesprzyj podcast na: 23, 2021Jak w praktyce wykorzystać technologię w medycynie (dr Honorata Hafke-Dys w rozmowie o StethoMe) - Idee Warte Poznania #018Sztuczna inteligencja, telemedycyna, innowacyjne urządzenie medyczne i wyzwania związane z jego rozwojem - o tym (ale nie tylko o tym) jest osiemnasty odcinek podcastu Idee Warte Poznania. Moją gościnią jest dr Honorata Hafke-Dys - współtwórczyni StethoMe, czyli pierwszego domowego stetoskopu wyposażonego w moduł sztucznej inteligencji. Honorata to bardzo inspirująca osoba - naukowczyni, badaczka, a jednocześnie mama, która nie zatrzymała się na teoretycznych rozważaniach, ale wraz ze współpracownikami zabrała się za wdrożenie swojego innowacyjnego pomysłu w życie! Posłuchaj o tym, czym jest StethoMe, skąd się wziął pomysł na to rozwiązanie, jak wyglądał proces jego realizacji oraz co czeka StethoMe w przyszłości. To bardzo inspirująca historia oraz projekt, któremu warto kibicować. W jaki sposób technologia może wesprzeć medycynę? Jak zastosować sztuczną inteligencję w praktyce? Czy trudno jest budować innowacyjne rozwiązania w tej branży? O tym wszystkim usłyszysz w dzisiejszym materiale. Więcej informacji na temat podcastu znajdziesz na stronie: Spodobał Ci się ten odcinek? Wesprzyj podcast na: 16, 2021Co nauka mówi o klimacie (prof. Bogdan Chojnicki w rozmowie o zmianach klimatu) - Idee Warte Poznania #017Sytuacja jest dramatyczna. I to MY do niej doprowadziliśmy. Paradoksalne w tym wszystkim jest to, że człowiek (jako gatunek) bardzo dobrze rozumie działanie ziemskiej atmosfery, a mimo to wielu ludzi usilnie tej wiedzy nie chce przyjąć do wiadomości. Gościem siedemnastego odcinka podcastu Idee Warte Poznania jest prof. Bogdan Chojnicki - specjalista zajmujący się wpływem warunków meteorologicznych na funkcjonowanie ekosystemów z Pracowni Bioklimatologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Prof. Chojnicki jest jednocześnie Członkiem Rady Naukowej Portalu (którego celem jest szerzenie rzetelnej wiedzy naukowej w dziedzinie badań klimatu), a także ekspertem do spraw klimatu często zapraszanym przez media. W podcaście rozmawiamy o tym czym jest i jak działa klimat, dlaczego mówi się o globalnym ociepleniu oraz jaki jest wpływ człowieka na ten proces. Następnie przechodzimy przez fakty i mity na temat funkcjonowania klimatu oraz dochodzimy do konsekwencji, jakie globalne ocieplenie będzie miało dla nas wszystkich. Posłuchaj co nauka ma do powiedzenia na temat klimatu! Więcej o klimacie i jego zmianach znajdziesz na: Poczytaj także Klimatyczne ABC: Więcej informacji na temat podcastu znajdziesz na stronie: Spodobał Ci się ten odcinek? Wesprzyj podcast na: 09, 2021Jak wykorzystać sztuczną inteligencję w ochronie zdrowia (Ligia Kornowska w rozmowie o AI w zdrowiu) - Idee Warte Poznania #016Sztuczna inteligencja wkracza na coraz więcej obszarów naszego życia. Ochrona zdrowia nie jest tutaj wyjątkiem. Jakie konsekwencje dla medycyny i systemu opieki zdrowotnej będzie miał rozwój sztucznej inteligencji i jej zastosowań? Jakie korzyści i zagrożenia niesie ze sobą wykorzystanie AI w zdrowiu? Jak zmieni się rola lekarzy i innych pracowników służby zdrowia? W szesnastym odcinku podcastu Idee Warte Poznania Ligia Kornowska opowiada o różnych aspektach wykorzystania technologii (ze szczególnym naciskiem na sztuczną inteligencję) w zdrowiu. Ligia to aktywna lekarka, a jednocześnie dyrektorka zarządzająca Polskiej Federacji Szpitali, liderka Koalicji AI w Zdrowiu, i propagatorka wykorzystania sztucznej inteligencji w ochronie zdrowia. Ligia była finalistką listy Forbesa "25 under 25" w kategorii "Biznes”, znalazła się także na liście „100 najbardziej wpływowych osób w ochronie zdrowia”. Czy Polska może stać się liderem rozwoju wykorzystania sztucznej inteligencji w ochronie zdrowia? Jakie są największe bariery rozwoju tego typu rozwiązań i co zrobić, żeby je pokonać? Czy polskie start-upy medyczne są innowacyjne i mają szansę na sukces na globalnym rynku? O tym usłyszysz w dzisiejszym materiale. Więcej informacji na temat podcastu znajdziesz na stronie: Spodobał Ci się ten odcinek? Wesprzyj podcast na: 02, 2021Jak poprawić jakość edukacji (W rozmowie Dawid Łasiński, czyli Pan Belfer - nauczyciel z Internetów) - Idee Warte Poznania #015Powszechna edukacja to filar na jakim zbudowana jest nasza cywilizacja. Jakość kształcenia (nie tylko młodych) ludzi wpływa na wszystkie aspekty naszego życia społecznego i gospodarczego. Czy system edukacji jest gotowy na wyzwania, jakie niesie ze sobą szybko rozwijający się świat? Jak kształcić i wychowywać młodych ludzi w rzeczywistości, w której wszystko dzieje się natychmiastowo, a informacje zalewają nas jak potop? Jak skutecznie wykorzystać internet i nowe media w służbie edukacji i czy to jest droga do poprawienia kształcenia w naszym kraju? O edukacji z perspektywy nauczyciela (ale i twórcy internetowego) posłuchasz w piętnastym odcinku podcastu Idee Warte Poznania, którego gościem jest Dawid Łasiński znany również jako Pan Belfer - nauczyciel z Internetów. Dawid to nauczyciel chemii pracujący w zawodzie od kilkunastu lat, a jednocześnie edukacyjny superbohater, w którego przekształca się po godzinach w osobie Pana Belfra. Dawid nagrywa materiały edukacyjne, prowadzi i współuczestnicy w wielu projektach związanych z rynkiem edukacyjnym w Polsce, a także często i chętnie dzieli się swoją wiedzą oraz doświadczeniem. W rozmowie poruszamy wątki związane ze stanem oraz przyszłością edukacji w Polsce. Dawid dzieli się swoimi doświadczeniami, obserwacjami oraz poradami, a także swoją wizją idealnego systemu edukacji. Więcej informacji na temat podcastu znajdziesz na stronie: Spodobał Ci się ten odcinek? Wesprzyj podcast na: 28, 2021Jak oprogramowanie typu open source wpływa na technologie i biznes (Tomasz Grzemski w rozmowie o open source) - Idee Warte Poznania #014Bez oprogramowania open source dzisiejszy świat internetu i technologii nie mógłby istnieć. Każdego dnia korzystamy z rozwiązań opartych o open source (chociażby przeglądając internet, czy też używając smartfona), a mimo to dla wielu ludzi określenie to może wydawać się enigmatyczne. Czym tak właściwie jest open source? I czy pojęcie to dotyczy tylko i wyłącznie oprogramowania? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajdziesz w rozmowie z Tomaszem Grzemskim - prezesem firmy Macopedia. Tomek to pasjonat nowych technologii, który na co dzień wspiera klientów w procesie cyfrowej transformacji oraz rozwija zaawansowane produkty cyfrowe od eCommerce po magazynowanie. W rozmowie poruszamy różne zagadnienia związane z open source. Omawiamy motywacje do tworzenia tego typu rozwiązań, plusy i minusy korzystania z open source, czy też mity z tym związane. Całość kończymy na rozważaniu czy idea stojąca za open source ma szansę sprawdzić się także w innych, również tych mniej technologicznych branżach. Więcej informacji na temat podcastu znajdziesz na stronie: Spodobał Ci się ten odcinek? Wesprzyj podcast na: 27, 2021Czy to początek nowej ery eksploracji kosmosu (Filip Andrzejak w odcinku solowym) - Idee Warte Poznania #013Jesteśmy 60 lat po pierwszym locie w kosmos i 3 lata przed powrotem człowieka na Księżyc. Czy eksploracja kosmosu może ponownie rozpalić ludzką wyobraźnię i napędzić rozwój naukowy i technologiczny? Wszystko wskazuje na to, że stoimy u progu nowej ery podbojów kosmicznych, w którą będą zaangażowane nie tylko wielkie mocarstwa jak Stany Zjednoczone, czy Chiny, ale i wielu innych graczy. Posłuchaj o tym, jak zaczął się wyścig kosmiczny w XX wieku i co go zatrzymało. A także o tym, jak wygląda obecny krajobraz “rynku” kosmicznego i w jakim kierunku rozwinie się on w kolejnych latach. Podcast porusza takie tematy, jak misja Artemis, chiński program kosmiczny, SpaceX, Starlink, czy górnictwo kosmiczne. Więcej informacji na temat podcastu znajdziesz na stronie: Spodobał Ci się ten odcinek? Wesprzyj podcast na: 40:03April 15, 2021Czy sieć 5G napędzi rozwój technologiczny (Filip Andrzejak w odcinku solowym) - Idee Warte Poznania #012Czy potrzebujemy sieci 5G? Co ta technologia może zmienić w naszym życiu i funkcjonowaniu? I wreszcie dlaczego wokół tego tematu panuje tak ogromne zamieszanie komunikacyjne? Sieć 5G podobnie jak drogi, tory kolejowe, linie energetyczne czy gazociągi jest strategicznie ważnym elementem infrastruktury. Elementem, który umożliwia błyskawiczne przesyłanie surowca przyszłości, czyli danych. W dzisiejszym materiale przyjrzałem się problematyce rozbudowy sieci 5G w kontekście rozwoju takich obszarów jak internet rzeczy, automatyzacja fabryk, telemedycyna, inteligentna sieć energetyczna, czy też zapożyczanie mocy obliczeniowej. Dotknąłem też zagadnień związanych z cyberbezpieczeństwem czy kwestiami środowiskowymi, gospodarczymi oraz geopolitycznymi, bo wszystkie te obszary są istotne w dyskusji nad siecią 5G. Jeśli interesują Cię kwestie związane z bezpieczeństwem sieci 5G dla naszego życia i zdrowia, to polecam Ci dwa materiały wymienione we wstępie: -> “Could Your Phone Hurt You? Electromagnetic Pollution” Materiał z kanału Kurzgesagt – In a Nutshell: -> “5G i telefony komórkowe - czy są dla nas zagrożeniem?” Materiał z kanału Uwaga! Naukowy Bełkot: Więcej informacji na temat podcastu znajdziesz na stronie: Spodobał Ci się ten odcinek? Wesprzyj podcast na: 43:35March 18, 2021Jak działa współczesny transport towarów (Marcin Królski w rozmowie o transporcie cargo) - Idee Warte Poznania #011Żyjemy w zglobalizowanym świecie, w którym wymiana towarowa nigdy nie była tak wielka jak obecnie, a transport cargo jest podstawą, na której opiera się współczesny handel międzynarodowy. Jak działa transport towarów w praktyce? Gościem dzisiejszego odcinka podcastu jest Marcin Królski - współtwórca i członek zarządu firmy Relopack zajmującej się pakowaniem przemysłowym, produktami opakowaniowymi do transportu oraz relokacjami zakładów przemysłowych. Rozmawiamy o wynalazkach, które zrewolucjonizowały branżę transportu towarów i umożliwiły funkcjonowanie handlu w globalnym ujęciu i na wielką skalę. Marcin opowiada o różnych rodzajach transportu i ich charakterystyce, a także przedstawia krajobraz rynku logistycznego. W rozmowie nie brakuje przykładów ciekawych przedsięwzięć logistycznych i nietypowych przesyłek. Poruszamy także kwestię wyzwań, przed którymi stoi branża transportu towarów - od pandemii po zmiany klimatyczne i coraz bardziej widoczny wpływ nowych technologii. Więcej informacji na temat podcastu znajdziesz na stronie: Spodobał Ci się ten odcinek? Wesprzyj podcast na: 04, 2021Generacja Z - jakie jest nowe pokolenie (Victoria Leszczyńska w rozmowie o pokoleniu Z) - Idee Warte Poznania #010Nie znają świata bez technologii, mają ambitne plany i zupełnie inne spojrzenie na otaczającą nas rzeczywistość. Czy młodzi ludzie z pokolenia Z odnajdą się we współczesnym świecie? A może zmienią go szybciej niż się wszystkim wydaje? Do rozmowy zaprosiłem Victorię Leszczyńską - studentkę dziennikarstwa na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Victoria jest przedstawicielką generacji Z - pokolenia młodych ludzi wychowanych w cyfrowym świecie. Podczas rozmowy odwołujemy się do badań i statystyk dotyczących pokolenia Z, a także naszych osobistych doświadczeń. Dzieli nas dekada w wieku, a łączy zainteresowanie tematem różnic pokoleniowych i tego jaki wpływ na społeczeństwo mogą mieć “Zetki”. Wychowani w cyfrowym świecie ze wszystkimi tego wadami i zaletami. Ambitni i pracowici, ale może zbyt niecierpliwi. Mniej zbuntowani i z innym nastawieniem do życia. Jacy są przedstawiciele generacji Z w praktyce? Więcej informacji na temat podcastu znajdziesz na stronie: Spodobał Ci się ten odcinek? Wesprzyj podcast na: 18, 2021Jak działają voiceboty (Radek Hołubowicz w rozmowie o botach głosowych) - Idee Warte Poznania #009Komunikacja głosem jest dla nas najbardziej naturalna - czy rozwój botów głosowych sprawi, że będziemy mogli swobodnie porozmawiać z komputerem? Czy voiceboty już niebawem zastąpią ludzkich konsultantów i jeśli tak, to jakie będzie to miało konsekwencje? O voiceobotach ludzkim głosem opowiada Radek Hołubowicz - współtwórca i członek zarządu firmy Dronn, czołowej polskiej spółki wdrażającej boty głosowe w takich branżach jak bankowość, pożyczki, zarządzanie wierzytelnościami czy telekomunikacja. Dronn koncentruje się na procesach z obszaru windykacji, a jego voiceboty możemy spotkać na co dzień w takich firmach jak Wonga, Nest Bank, Idea Getin czy operator sieci Play. Podczas rozmowy Radek opowiada czym są i jak działają voiceboty, gdzie i jakie zastosowanie znajdują obecnie oraz jak może wyglądać przyszłość rozwoju tej technologii. Jeśli ciekawi Cię jak rozwój technologii (a w szczególności sztucznej inteligencji) zmienia sposób komunikacji na linii człowiek-maszyna, to ten odcinek jest dla Ciebie! Więcej informacji na temat podcastu znajdziesz na stronie: Spodobał Ci się ten odcinek? Wesprzyj podcast na: 11, 2021Czym jest sztuczna inteligencja (Filip Andrzejak w odcinku solowym) - Idee Warte Poznania #008Stoimy u progu być może największej rewolucji w historii ludzkości. Rewolucji wywołanej przez rozwój sztucznej inteligencji. Może jeszcze tego nie zauważamy, ale rozwiązania oparte o sztuczną inteligencję znajdują się już w naszych domach, samochodach i kieszeniach… a to dopiero początek zmian, które mogą postawić na głowie sposób w jaki działa nasz świat. Czym tak właściwie jest sztuczna inteligencja? Jeśli przed oczami stają Ci zbuntowane roboty rodem z filmów science-fiction, to nie całkiem o tym jest ten podcast. Zamiast tego chciałbym opowiedzieć Ci o wizji rozwoju sztucznej inteligencji bardziej realnej, ale nie mniej fascynującej. Jakie mamy rodzaje sztucznej inteligencji? Czym różni się uczenie maszynowe od uczenia głębokiego? Jakie plusy, a jakie minusy niesie ze sobą wykorzystanie sztucznej inteligencji w naszym codziennym życiu? Jaka jest przyszłość rozwoju tej technologii? To wszystko ważne zagadnienia, które starałem się omówić możliwie dokładnie, choć temat ten jest na tyle szeroki, że da się z niego zrobić jeszcze wiele godzin materiału. Dzisiejszy odcinek jest wprowadzeniem do tematu sztucznej inteligencji, który w podcascie pojawi się jeszcze niejednokrotnie zarówno w kontekście naukowym, biznesowym, technologicznym, jak i społecznym. Więcej informacji na temat podcastu znajdziesz na stronie: Spodobał Ci się ten odcinek? Wesprzyj podcast na: 04, 2021Czy istnieją ekologiczne opakowania (Karolina Wiszumirska w rozmowie o eko designie) - Idee Warte Poznania #007Toniemy w plastiku, recykling kuleje, a gospodarowanie odpadami jest jednym z największych wyzwań gospodarczych i środowiskowych. Jak być bardziej ekologicznym i nie dać nabrać się na greenwashing? Czy plastik zawsze jest złym rozwiązaniem? Czy opakowania mogą być ekologiczne? Odpowiedzi na te i wiele innych pytań znajdziesz w rozmowie o eko designie. Moim gościem jest Karolina Wiszumirska - ekspertka z dziedziny opakowań. Karolina prowadzi na co dzień działalność badawczą i konsultingową, wykłada także na uczelni, gdzie dzieli się swoją wiedzą z zakresu jakości i bezpieczeństwa opakowań. Więcej informacji na temat podcastu znajdziesz na stronie: Spodobał Ci się ten odcinek? Wesprzyj podcast na: 27, 2021Czy autonomiczne samochody opanują nasze ulice (Filip Andrzejak w odcinku solowym) - Idee Warte Poznania #006Ponad 90% wypadków samochodowych powodowanych jest przez błąd ludzki. Czy technologia będzie lepsza w prowadzeniu pojazdów niż kierowcy z krwi i kości? A jeśli tak, to czy będziemy jej w stanie zaufać na tyle, aby powierzyć jej nasze życie i zdrowie? Ostatnia dekada przyniosła wielki postęp technologiczny, który przybliża nas do wizji równie starej jak sama motoryzacja. Do wizji samowystarczalnego samochodu, który nie będzie potrzebował kierowcy, aby przemieszczać się z miejsca na miejsce. Czy i kiedy autonomiczne samochody pojawią się na naszych ulicach? Czy to w ogóle realne? A może już tu są tylko jeszcze ich nie zauważamy? Na te i wiele innych pytań związanych z autonomicznymi pojazdami staram się odpowiedzieć w szóstym odcinku podcastu Idee Warte Poznania. Więcej informacji na temat podcastu znajdziesz na stronie: Spodobał Ci się ten odcinek? Wesprzyj podcast na: 20, 2021Czy jesteśmy skazani na teorie spiskowe (Jakub Jakubowski w rozmowie o pseudoteoriach) - Idee Warte Poznania #005Z jednej strony antyszczepionkowcy, płaskoziemcy, reptilianie, foliarze i czipy. Z drugiej strony portale społecznościowe banujące profile Donalda Trumpa i biorące się za cenzurę internetu. Dlaczego teorie spiskowe opanowały umysły tak wielu ludzi i co możemy z tym zrobić? Czy zakazywanie, cenzurowanie i banowanie to dobry sposób na walkę z teoriami spiskowymi? Między innymi o tym rozmawiam z dr Jakubem Jakubowskim z Wydziału Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Jakub jest ekspertem w dziedzinie socjologii internetu, komunikacji społecznej oraz politycznej, współprowadzi także agencję wspierającą innych badaczy w promocji ich dorobku naukowego. W naszej rozmowie nawiązujemy także do materiału z drugiego odcinka podcastu Idee Warte Poznania pt. “Dlaczego wierzymy w teorie spiskowe”. Więcej informacji na temat podcastu znajdziesz na stronie: Spodobał Ci się ten odcinek? Wesprzyj podcast na: 13, 2021Dlaczego warto mieć hobby (Tomasz Kozłowski w rozmowie o pasji) - Idee Warte Poznania #004Czy warto mieć pasje? Mój dzisiejszy rozmówca twierdzi, że zdecydowanie warto i ma na poparcie tej tezy mnóstwo przekonujących argumentów! Moim gościem jest dr Tomasz Kozłowski - socjolog, manager, szkoleniowiec i nauczyciel akademicki. Autor książek i artykułów, a także prawdziwy pasjonat. Tomasz prowadzi obecnie Poznańskie Centrum Szkoleniowo-Badawcze, wykłada w Wyższej Szkole Bankowej oraz Uniwersytecie SWPS, a także zaczyna pracę nad książką na temat… hobby. Jak hobby może wpłynąć na naszą pracę i nasze życie? Czego możemy nauczyć się od prawdziwych pasjonatów? I wreszcie jak zabrać się do poszukiwania hobby, jeśli żadnego jeszcze nie mamy? O tym wszystkim rozmawiamy w czwartym odcinku podcastu Idee Warte Poznania. Więcej informacji na temat podcastu znajdziesz na stronie: Spodobał Ci się ten odcinek? Wesprzyj podcast na: 23, 2020Jakie są realia współpracy nauki z biznesem (Jakub Jasiczak w rozmowie o współpracy na linii nauka - biznes) - Idee Warte Poznania #003Dziś o biznesie. A właściwie to o współpracy nauki z biznesem. Moim gościem jest dr inż. Jakub Jasiczak - Prezes Zarządu Spółki Celowej Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu oraz entuzjasta mądrej kooperacji świata nauki ze światem biznesu. Dlaczego biznes i nauka miałyby w ogóle ze sobą współpracować? Co na takiej współpracy może zyskać biznes, co nauka, a co całe społeczeństwo? Co dobrze działa we współpracy nauki i biznesu, a co wymaga jeszcze udoskonalenia i jak to zrobić? Więcej informacji na temat podcastu znajdziesz na stronie: Spodobał Ci się ten odcinek? Wesprzyj podcast na: 10, 2020Dlaczego wierzymy w teorie spiskowe (Filip Andrzejak w odcinku solowym) - Idee Warte Poznania #002Czas pandemii zrodził dziesiątki, jak nie setki teorii spiskowych. “Koronawirus to broń biologiczna, która „wyciekła” z chińskiego laboratorium.” “Bill Gates stworzył wirusa, bo chce masowych szczepień, aby wstrzykiwać ludziom mikrochipy.” “Maszty 5G rozsiewają koronawirusa, a lockdown jest wprowadzany po to, aby móc w szybkim tempie rozbudować infrastrukturę tej sieci…” Pomimo, że wydaje się, że przy odrobinie refleksji i podstawowym zweryfikowaniu faktów nietrudno stwierdzić, że są to kompletne bzdury, to ciągle wielu ludzi w nie wierzy… i co gorsza trudno przekonać ich do zmiany zdania nawet z użyciem logicznych argumentów. Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego jako ludzie mamy tendencję do wierzenia w tego typu historie? Co nam to daje, jakie nasze potrzeby zaspokaja? Dlaczego jesteśmy w stanie porzucić kompletnie logikę i uwierzyć nawet w najbardziej pokręcony spisek? Możliwe odpowiedzi na to pytanie omawiam w drugim odcinku podcastu Idee Warte Poznania. Zapraszam do słuchania! Więcej informacji na temat podcastu znajdziesz na stronie: Spodobał Ci się ten odcinek? Wesprzyj podcast na: 14, 2020 Jaka jest różnica między artystą a projektantem (Łukasz Bazela w rozmowie o designie) - Idee Warte Poznania #001Gościem pierwszego odcinka podcastu Idee Warte Poznania jest Łukasz Bazela - artysta i projektant graficzny. Łukasz pełni obecnie rolę dyrektora artystycznego w studio zajmującym się projektowaniem gier komputerowych, przede wszystkim na platformy wirtualnej rzeczywistości, gdzie realizuje się zarówno twórczo, jak i projektowo. Motywem przewodnim naszej rozmowy jest dyskusja na temat różnicy pomiędzy artystą a projektantem. Poruszamy także kwestię złotych zasad designu, projektowania dla wirtualnej rzeczywistości oraz tego jak technologia zmieni zawód projektanta graficznego i jakie będą tego konsekwencje. Więcej informacji na temat podcastu znajdziesz na stronie: Spodobał Ci się ten odcinek? Wesprzyj podcast na: 29, 2020 Widzieliście kiedyś trzydziestu dorosłych mężczyzn i kilka kobiet radośnie bawiących się we wróżkę? Jeżeli nie, to teraz macie ku temu niepowtarzalną okazję. Zobaczcie, jak świetnie poradzili sobie z tym trudnym zadaniem, o które ich poprosiłem. Zadanie polegało na próbie przewidzenia przyszłości świata IT za kolejne 10 i 50 lat. A zmienić się może bardzo wiele, wystarczy przypomnieć sobie, jak wyglądała Polska 50 lat temu. Kto wtedy spodziewał się tak ogromnego rozwoju chmur obliczeniowych, czy smartfonów? 🙂 Jak zostać programistą Skąd wziął się pomysł, by zostać programistą? Od czego zacząć naukę programowania? Od jakiego języka? Pierwsza praca Pierwszy dzień w pracy - Pierwsze zadanie Jak się uczyć Jak będzie wyglądał świat IT za 50 lat? – Przewidywanie przyszłości Kariera IT Jak będzie wyglądała przyszłość? Czy powstanie prawdziwa sztuczna inteligencja? Czy powstanie AI przyczyni się do utraty pracy przez programistów? Kiedy skończy się obecne eldorado w świecie IT? i wreszcie. Czy mamy się czego bać? Zachęcam do samodzielnych rozważań i próby przewidzenia przyszłości. To proste ćwiczenie może dać bardzo dużo do myślenia. Spis treści1 Zabawmy się trochę we wróżkę. Jak będzie wyglądał świat IT (w kontekście programowania) w przyszłości, za 10/50 lat? Arkadiusz Rafal Jakub Mateusz Piotr Iwona Łukasz Jakub Joanna Paweł Dawid Szymon Mateusz Paweł Przemysław Dominik Kamil Marcin Michal Pawel Wojciech Arkadiusz Kamil Artur Maciej Paweł Mateusz Arkadiusz Jacek Kamil Łukasz Michał Mariusz Przerwa na Facebooka2 Podsumowanie – wizje przyszłości3 Jak zostać programistą Zabawmy się trochę we wróżkę. Jak będzie wyglądał świat IT (w kontekście programowania) w przyszłości, za 10/50 lat? Ciężko powiedzieć z uwagi na niezwykłą zmienność tej branży, ale jednak spróbuję. Według mnie programowanie będzie miało coraz niższy próg wejścia i będzie najzwyklej w świecie prostsze dla kogoś, kto chce się uczyć. Powstające praktycznie codziennie nowe frameworki sprawiają, że mamy do czynienia z coraz wyższymi poziomami abstrakcji. Do wykonania dużej ilości instrukcji wystarczy jedno polecenie, nie trzeba już znać wszystkich niuansów, które dzieją się pod kopułą naszego kodu. O ile za 50 lat nie dojdziemy do etapu technologicznej osobliwości i generalnej sztucznej inteligencji, takiej prawdziwej, uczącej się, to machine learning może zabić wiele z dzisiejszej branży. Skoro już dzisiaj istnieją sieci neuronowe, które mogą poprawiać same siebie bądź tworzyć swoje własne małe sztuczne inteligencje to bardzo ciężko przewidzieć dalszy rozwój wypadków. Prawdziwa sztuczna inteligencja wywróci wszystko do góry nogami, tak więc nie będę starał się przewidzieć, co się może wtedy stać. Patrząc trochę bliżej w przyszłość i pod kątem webdevelopmentu, ponieważ z tą gałęzią IT mam najwięcej wspólnego – nie wygląda to za ciekawie. Wszelkie generatory stron, edytory WYSIWYG i SaaSy sprawiają, że klient może w mgnieniu oka postawić swoją stronę czy sklep internetowy. Gotowe narzędzia od Amazona, Google sprawiają, że nie potrzebujemy nawet konfigurować bazy danych i serwera, bo wszystko możemy wyklikać w panelu. Dlatego też skillset, jaki jeszcze kilka lat temu pozwalał na znalezienie dobrze płatnej pracy dzisiaj może nie wystarczyć nawet na juniorskie stanowisko. Śledzę na bieżąco ogłoszenia o pracę i to, co tam się pojawia, może przyprawić o zawrót głowy. Chyba nigdy dotychczas „bycie na bieżąco” nie było tak ważne, jak dzisiaj. Technologie, które dwa lata temu były na pierwszym miejscu wymagań dzisiaj praktycznie się nie pojawiają, a ich miejsce zajmują biblioteki i frameworki podyktowane wszechobecnym hypem. Hypem generowanym sztucznie lub naturalnie z różnych konferencji, hackatonów, postach na Medium czy Reddicie. Każdy chce być na bieżąco i używać najnowszego, super modnego narzędzia, a jeśli jesteś młodym człowiekiem, który chce się dopiero czegoś uczyć, będziesz miał mętlik w głowie, widząc oferty pracy, bo z każdym kolejnym otwartym linkiem poznajesz nazwę jakiejś nowej technologii. Wydaje mi się, że już w tym momencie ciężko o pracę dla juniorów, ponieważ konkurencja jest ogromna a próg wejścia bardzo niski z dzisiejszym dostępem do wiedzy i platform e-learningowych. Dokładając do tego nowy framework co dwa dni mamy mieszankę wybuchową. Wygląda mi to na kolejną bańkę internetową, która kiedyś pęknie. Specjalistów co prawda dalej brak, ale teraz pytanie, w którą stronę będzie szedł trend? Czy zapotrzebowanie na specjalistów będzie dalej rosnąć, przy jednoczesnym braku pracy dla juniorów, czy może sytuacja się odwróci i popyt na programistów doprowadzi do tego, że będzie się tych wszystkich juniorów doszkalać w firmach? Ciężko powiedzieć. Tak samo, jak ciężko powiedzieć co przyniesie machine learning. Za 50 lat według mnie programowanie nie będzie przypominało tego, co dzisiaj widzimy. Oczywiście ktoś będzie musiał napisać te wszystkie sieci neuronowe, ale pochodne efektów działania tych pierwotnych będą służyły zwykłym ludziom, którzy nie będą mieli pojęcia o programowaniu, w celu zrobienia czegoś, co 50 lat wcześniej wymagało teamu developerów. Rafal Hryniewski Świat IT jest bańką, która cały czas się pompuje. Może jednak w końcu pęknąć. Nie spodziewałbym się tego za 10 lat, ale za 50? Ciężko powiedzieć. Myślę, że dobrzy specjaliści nie mają powodów, by się obawiać o pracę, ale osoby, które kończą pracę po 8h i żyją tylko w jednym projekcie, mogą okazać się zbędne. W serii książek Expanse (science fiction, polecam) na ziemi wszyscy żyją na tzw. dochodzie podstawowym, tylko najlepsi i najambitniejsi mają możliwość podejmowania różnego rodzaju pracy. Wytłumaczono to w ten sposób, że przyczyną nie było lenistwo, a to, że Ziemia nie była w stanie dać szansy każdemu, kto jej chciał. Nie zdziwiłoby mnie to, że ciągła automatyzacja doprowadziłaby do takiego scenariusza. Jakub Dzikowski Przy takiej okazji muszę wspomnieć o tym filmiku z konferencji Dropboxa z 2013 roku: Prelegent opowiada w nim o wizjach przyszłości programowania, jakie były obecne 50 lat temu. Wiele rzeczy się nie ziściło, na przykład ciągle programujemy tekstowo, a nie wizualnie. Niektóre rzeczy zmieniły się nieznacznie, na przykład paradygmaty programowania, które mamy teraz: obiektowe i funkcyjne, to głównie rozwinięcie tego, co było kiedyś. Powstało za to sporo nowych języków, dużo lepsze są narzędzia i możliwości techniczne, no i dokonała się znaczne zmiany organizacyjno-społeczne. Myślę, że dalej ten kierunek będzie podobny. Podejrzewam na przykład, że za 10 lat programowanie będzie elementem powszechnego kształcenia w szkołach. Na pewno będziemy mieli lepsze narzędzia do programowania, ale programować będziemy w podobny sposób — edytując pliki tekstowe. Paradygmat funkcyjny będzie wtedy najpopularniejszy (tak jak teraz ciągle jeszcze najpopularniejszy jest paradygmat obiektowy). Pewnie pojawi się i stanie się całkiem popularny jakiś nowy, odświeżony z przeszłości. Wydaje mi się też, że środowisko IT coraz bardziej będzie się przekonywać do pracy zdalnej (i pewnie nie tylko IT). A co będzie za 50 lat? SQLowi stuknie setka, Unixowi 98 lat, i pewnie oba te rozwiązania w jakiejś formie będą dalej funkcjonowały na rynku 😉 Mateusz Kupilas Nie jestem dobry w wróżeniu z fusów 😀 Zakładam, że powstanie więcej narzędzi, które usprawnią tworzenie prostych aplikacji przez laików. Gdy np. ktoś będzie chciał stworzyć prostą stronę www, czy prostą aplikację mobilną – aktualnie jakość tego typu kreatorów pozostawia sporo do życzenia, ale możliwe, że to się za parę lat zmieni. Ostatnio można też zauważyć, że rozwijanych jest coraz więcej asystentów do chatów np. do Skypa, Messangera etc. Pewnie pojawi się więcej wirtualnych asystentów dla programistów, które jeszcze bardziej usprawnią codzienną pracę. Piotr Nalepa To jest ciekawe pytanie i jednocześnie bardzo trudno na nie odpowiedzieć. Każdy rok przynosi sporo zmian w świecie IT. Wg mnie, za 10 lat nasz świat, świat programistów, będzie zdominowany przez automatyzację zadań. Będziemy coraz bardziej efektywni, jednocześnie coraz bardziej kreatywni. Jednocześnie, nas programistów będzie coraz więcej i może się zdarzyć, że rynek IT już nie będzie rynkiem pracownika, tj. pracownik może już nie mieć aż takiej swobody w wybieraniu pracy jak teraz. Jeśli chodzi o kwestie związane z technologiami, to wydaje mi się, że będziemy już powszechnie korzystać z rozwiązań wirtualnej rzeczywistości oraz zaczną się pojawiać hologramy komunikacyjne (a’la Star Wars). Jeśli chodzi o perspektywę 50 lat, to nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić. Prawdopodobnie będziemy mieć komputery, które mogą stać się częścią integralną naszego ciała. Być może, programować będziemy już za pomocą bezpośrednich połączeń neuronowych z naszym mózgiem. Dzięki temu będziemy mogli tworzyć oprogramowanie nawet wtedy, gdy problemy fizyczne nas dopadną (problem z rękami, oczami itd.) Iwona Kubowicz Osobiście nie wierzę, że programistów w pełni może zastąpić sztuczna inteligencja, ponieważ dopóki jej tworzeniem zajmują się ludzie, będzie omylna podobnie jak my. Myślę, że firmy jednak nie będą ustawały w dążeniach, by możliwość uczenia maszynowego wykorzystywać, gdzie tylko się da, by ludzie mogli się skupić tylko na tym, czego do maszyn oddelegować się nie da. Obstawiam również, trochę z obawą, że zmieni się sposób tworzenia oprogramowania – możliwe, że za jakiś czas nie będziemy się już tak bardzo skupiać na zawiłościach kodu, a raczej tworzyć połączenia między jakimiś gotowymi modułami ograniczając tworzenie kodu. Czemu z obawą? Ponieważ osobiście taka perspektywa mnie nie cieszy, gdyż lubię być blisko kodu i nie chciałabym, by moja praca kiedykolwiek ograniczała się do wyklikiwania rozwiązań. Łukasz Monkiewicz Myślę, że za 10 lat będzie wyglądał z grubsza tak jak teraz, tylko będziemy używali więcej gotowych, chmurowych usług i będziemy przetwarzali dużo większe ilości danych. Za 50 lat, to już gorzej. Na pewno będzie dużo machine learning i wiele automagicznych funkcjonalności 🙂 Jakub Gutkowski Na szczęście wróżką nie jestem i nie muszę się tym przejmować. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić, jak ten świat będzie za rok wyglądał, czy nawet za miesiąc, a co dopiero za 10/15 🙂 Czy AI będzie popularne? Czy będzie nam pisało aplikacje? Czy nas zniszczy? Czy nic się nie zmieni? Nie wiem 🙂 ale mam nadzieje, że cokolwiek będzie, będzie nam lepiej. Joanna Bochyńska Idziemy w automatyzację coraz bardziej, a technologia rozwija się każdego dnia. Bardzo fascynują mnie technologie związane z IoT. Wydaje mi się, że programowanie będzie szło w tym kierunku. Dodatkowo coraz większe znaczenie zyskują aplikacje, programy czy oferty, które są jakby uszyte na miarę. To prowadzi do rozwoju języków i technologii związanych z analizą danych użytkowników, ich zachowań, wyborów. Paweł Ochota Obawiam się, że sami pozbędziemy się pracy, jeżeli ktoś doprowadzi do stworzenia sztucznej inteligencji (albo wirtualnej), lub też po prostu programu, który sam będzie pisał inne programy. A jeżeli to nie nastąpi, to pewnie programowanie będzie wyglądało zupełnie inaczej niż obecnie i będzie znacznie prostsze. Dawid Sibiński Za 10 lat – coraz więcej IoT, większość sprzętów podłączonych do sieci i współpracujących ze sobą (Smart Home, Smart Cities etc.) Za 50 lat – implementacja w/w konceptów na wysoką skalę – adaptowanie rozwiązań typu Smart City przez samorządy. Inteligentne samochody – 50% pojazdów sterowanych automatycznie. Szymon Sieciński Za 10 lat nie spodziewałbym się wielkiej rewolucji w IT. Na pewno będą rozwijane te zagadnienia, które dzisiaj stają się popularne. Oraz nowe frameworki JavaScript. Może jakiś nowy język programowania. Albo któryś istniejący zostanie zauważony i doceniony przez firmy programistyczne. Świat IT za 50 lat na pewno będzie po wielu rewolucjach, takich jak odkrywanie na nowo paradygmatów programowania, pojawienie się nowych narzędzi dla programistów, nowe języki programowania, nowe sprzęty, które można oprogramować. Może jeszcze uda się opracować i wdrożyć programy wykonujące typowe dziś prace programistyczne. Mateusz Maciaszek Staram się sobie odpowiedzieć czasami na to pytanie. Najbliższe 10 lat to będzie rozwój: sztucznej inteligencji, IoT, virtual reality, infrastruktury (sieci, cloud itd.). Programowanie wielowątkowe/rozproszone będzie nabierać tylko na znaczeniu (procesory wielordzeniowe + usługi w chmurze). Security również (popyt na ludzi z mocną wiedzą w tym zakresie będzie procentować). Obstawiam, że w perspektywie kolejnych 50 lat zawód programisty raczej nie będzie już istnieć (przynajmniej w takiej postaci, jaką znamy teraz). Jeśli kogoś przeraża taka wizja, to polecam również poszerzać umiejętności w innych zakresach życia/inwestycji. Paweł Strejczek Żyjemy w czasach wielkiej automatyzacji i prawdopodobnie prędzej czy później również ostatnia domena stricte ludzka, jaką jest kreatywność, będzie w pełni w zasięgu automatów. Być może część specjalizacji w programowaniu, z którymi mamy w tej chwili do czynienia nie będzie już potrzebna. Zawsze jest jednak tak, że pojawianie się nowych rozwiązań wpływa również na zapotrzebowanie na ludzi, którzy płynnie się w nich poruszają i są w stanie je opracowywać i utrzymywać. Myślę, że zapotrzebowanie na programistów będzie duże jeszcze przez bardzo długi czas. Jedną z cech, którą musi posiadać, chyba każda osoba zajmująca się IT, jest elastyczność. Rozwój technologii pędzi przecież do przodu w zawrotnym tempie, a my musimy się wciąż dostosowywać. Cokolwiek by się nie stało, to – cytując Borg-a z mojego ulubionego serialu Start Trek – „We will adapt” 🙂 Przemysław Juśkiewicz Na pewno trzeba być świadomym, że zawód programisty będzie trudniejszy, jeżeli chodzi o dostanie pracy. Dziś jest straszne parcie na programistów, ale pewnego dnia będzie ich wystarczająca ilość, przez co dostanie pracy, będzie trudniejsze. A po drugie obawiam się sztucznej inteligencji, ponieważ może ona wyprzeć programistów z zawodu. Taniej i szybciej będzie mieć maszyny, które coś zrobią niż grupę ludzi, którym trzeba płacić i czekać na produkt. Dominik Pawlik Przypuszczam, że w przyszłości, przynajmniej tej niedalekiej ważne będzie ukierunkowanie na konkretną specjalizację. Inną zależnością, która klaruje się w kontekście programowania, jest budowanie aplikacji z pewnych gotowych bloków. Trzecią ważną kwestią jest coraz większy nacisk na umiejętności miękkie programistów. Biorąc pod uwagę tę daleką przyszłość, moim zdaniem największą niewiadomą jest sztuczna inteligencja – fakt jej powstania oraz zaawansowania. Jednak ktoś ją musi najpierw napisać. 🙂 Kamil Ruchała Za 50 lat? Wszystko napisane w Javascripcie 😀 Tak serio to słowa kluczowe to sztuczna inteligencja, informatyka kwantowa, wirtualna rzeczywistość, w tych obszarach pewnie będziemy się poruszać, kto wie, może nie będziemy już standardowo klepać kodu, tylko przenosić nasze myśli do komputera. Marcin Pietraszek Myślę, że dobrym adresatem tego pytania jest Stanisław Lem ;). Nie potrafię powiedzieć tu nic sensownego poza truizmami. Michal Dymel Ciężko to przewidzieć. Myślę, że AI nie zastąpi programistów, ale podejrzewam, że w mniejszym stopniu będą potrzebni „klepacze”. Warto wiec się stale rozwijać, by zostać specjalista. Pawel Skaruz Myślę, że rozwój programowania doprowadzi nas do budowania aplikacji z coraz większych klocków. Języki będą się stawały coraz bardziej wysoko-poziomowe. KrzaQ 10 lat: jeszcze więcej javascriptu, ale mniej pisanego bezpośrednio. JS będzie najpopularniejszą architekturą, trochę jak teraz JVM. Będą na niego powstawały języki programowania (co zresztą już się dzieje, ale w dużo większej skali). Ponadto bariera łączenia różnych języków w projekcie będzie znacząco mniejsza. Bardziej życzeniowo z mojej strony: javascript będzie traktowany tak, jak teraz Flash, czyli jak trędowaty. 50 lat: naukowcy wymyślili nowy „algorytm AI”, zamiast rzucać więcej i więcej zasobów sieciom neuronowym. W efekcie powstała prawdziwa sztuczna inteligencja. Programiści, a przynajmniej znakomita ich większość, podzielili los wykonawców zawodów, których sami wcześniej pracy pozbawili. Świat po kolejnej rewolucji, „umysłowej” tym razem, zmienił się nie do poznania, a liczba zawodów typu white-collar spadła niemal do zera. Ludzcy programiści stali się zbędni, ponieważ AI jest w stanie w pełni zrozumieć intencje użytkownika i zaimplementować ich wykonanie bez ingerencji innych ludzi. Wojciech Mioduszewski Nie czuję się na siłach, żeby takich osądów dokonywać, jednak odważę się założyć, że świat IT za 10 lat nie będzie się mocno różnił od tego dzisiejszego. Myślę tu o jakichś dużych zmianach typu programująca sztuczna inteligencja, wyeliminowanie desktopów itp. Delikatnie na pewno się zmieni (wszechobecna chmura, programiści, którzy zajmują się tylko optymalizacją kosztową kodu wykonywanego w chmurze, wszechobecne drukarki 3D, wysyp urządzeń typu HoloLens, czy zwiększenie stosunku pracowników zdalnych do biurowych). Z drugiej strony, myślę, że świat IT za 50 lat będzie tak diametralnie inny, że nie mam szans zgadnąć, co się będzie działo – mam tylko nadzieję, że jeszcze wtedy nie pokona nas AI. Arkadiusz Benedykt Hm… ciekawe pytanie. Sądzę, że za 10 lat dalej będziemy marudzić na JS i dalej będziemy walczyć z długiem technologicznym. Dalej będą wojny obiektowców vs dynamicznych czy jakichkolwiek innych dwóch paradygmatów/technologii/ideologii. To, co na pewno się zmieni to to, że będziemy pracować na trochę wyższym poziomie abstrakcji. Dla mnie to oznacza, że będziemy jeszcze mniejszą ilością kodu orkiestrować większą ilość sprzętu pod spodem. Czyli dalsze odejście od „programista”, który tylko przekłada koncepcję na kod, w kierunku „developer”, czyli człowiek, który zaprojektuje, napisze, poskłada – rozwiąże problem „end to end”. W perspektywie 50 lat nawet nie chcę wróżyć, bo wystarczy popatrzeć 50 lat wstecz i zobaczyć jak się zmieniła branża. Czy jesteśmy w stanie wyobrazić sobie, jak to będzie za 50 lat? Raczej nie. Myślę jednak, że tu ważniejsze będą zmiany społeczne, jakie pewnie nastąpią jako skutek jeszcze większej automatyzacji i postępu technologicznego. Pewnie kwestia dochodu minimalnego będzie wtedy bardzo szeroko, nawet globalnie, dyskutowany albo nawet wdrażany. Kamil Hadas Moim zdaniem ssanie na rynku pracy w IT będzie jeszcze trwało. Zwłaszcza że prawie wszystko teraz już ma jakiś soft w sobie (ostatnio nawet widziałem „inteligentne buty”). Ktoś musi to oprogramowanie napisać. Myślę, że języki obiektowe za 10 lat będą się miały całkiem dobrze. Jednak w miarę upływu czasu, gdy dojdziemy do kresu wydajności procesorów per rdzeń i to coraz większą popularność zyskają języki oparte o aktorów (jak elixir) oraz inne wspierające mocno wielowątkowość. Chyba że wymienimy krzem na coś innego, co pozwoli tworzyć procesory o wyższych częstotliwościach. Jednak zwiększona ilość rdzeni i naraz obsługiwanych wątków z pewnością ulegnie zwiększeniu. Możliwe, że języki takie jak C# czy Java dostosują się do tego, jednak na tę chwilę programowanie wielowątkowe w nich do najłatwiejszych nie należy. Języki oparte o aktorów lub sprawiające w inny sposób, że obiekty są immutable, są bardziej przyjazne wielowątkowości. Mam cichą nadzieję, że przez te lata środowisko forntendowe dorośnie w końcu i skończy się Hype Driven Development. Myślę, że programiści będą musieli być bardziej uniwersalni niż teraz. Coraz więcej rzeczy będzie w gotowych paczkach, które już ktoś kiedyś napisał. IoT jest czymś, czym warto się zainteresować, nasze urządzenia, ubrania, domy, mieszkania będą coraz bardziej „inteligentne” więc warto zacząć zgłębiać temat już teraz. Bez względu na to, czy boom na rynku IT się kiedyś skończy, czy nie myślę, że dobry programista będzie potrzebny zawsze. To w sumie nie dotyczy się tylko i wyłącznie IT, w każdej branży, jeśli jesteś w czymś dobry, to znajdą się chętni na Twoje usługi, zakładając oczywiście, że wiedzą o Twoim istnieniu. Artur Dębkowski Nie wróżę niestety naszej branży zbyt świetlanej przyszłości. Widzę ogromną szansę dla sztucznej inteligencji, machine learningu na tym polu. Proces rozwiązywania problemów (bo w zasadzie to jest esencją naszej pracy) jest dosyć dobrze określony. Sporo części da się zautomatyzować do wysokiego poziomu. Jest kwestią czasu połączenie tych atomowych automatyzacji w jedno uber narzędzie. Nasza praca przypomina nieco tłumaczy. Jesteśmy pośrednikami między designerem a maszyną. Oczywiście google tłumacz nie wygryzł wszystkich tłumaczy na świecie, ale na pewno 80% pracy wykonuje co najmniej tak dobrze, jak zawodowi tłumacze. Stąd i nasza praca będzie się sprowadzać do rozwiązywania naprawdę niestandardowych problemów. To może być bardzo ciekawe. Maciej Aniserowicz DevTalk Trio S01E09 i DevTalk Trio S01E10. Paweł Bulwan W podejściu do aplikacji biznesowych nie spodziewam się rewolucji. Pewnie najbardziej widoczne zmiany zajdą w rozrywkowej części branży. Będzie ciekawie to obserwować. Mateusz Cholewka Myślę, że programowanie podzieli się na jeszcze większą ilość dziedzin. Kiedyś pisząc stronę internetową, był jeden programista i on pisał stronę. Teraz mamy kogoś od wyglądu, kogoś od działania strony, kogoś od bazy danych. Ten podział będzie jeszcze większy w różnych dziedzinach programowania, a programowanie będzie coraz prostsze i szybsze. Powstaną zapewne jeszcze bardziej wysokopoziomowe języki. Zapewne jeszcze więcej aplikacji niż dotychczas przejdzie do webu. Wszystko stanie się jeszcze bardziej wygodne i prostsze niż teraz. Arkadiusz Suchenia Ciekawe pytanie 😉 Nigdy się nad tym nie zastanawiałem, chociaż słyszałem, że trwają badania nad językiem, który będzie przetwarzał nasze polecenia na kod zrozumiały dla komputera (np. „Chcę aplikację do wystawiania faktur VAT” -> aplikacja sama się tworzy i uruchamia na komputerze). Z jednej strony wydaje się to trochę odległe, jednak myślę, że takie rozwiązanie wejdzie w życie szybciej, niż nam się wydaje. Mam nadzieję jednak, że nie będziemy musieli przez to zmieniać zawodu w najbliższym czasie 😉 Zawsze jednak istnieje taka szansa, że w wersji początkowej taki „kombajn” będzie posiadał sporo BUGów, które będą utrzymywały nas przy pracy. Jacek Łapiński Myślę, że najbliższa przyszłość nie zmieni za bardzo świata IT. Cały czas pojawiają się nowe narzędzia, systemy, coraz lepszy sprzęt. Programiści muszą cały czas się rozwijać, żeby za tym wszystkim nadążyć. Myślę, że tak już będzie. Kamil Dąbrowski Co jakiś czas ktoś próbuje pokazać programowanie wizualizacyjne. Sęk w tym, że jak program rośnie, to obrazki też przestają nam się mieścić w głowie i tak samo jest bałagan — i to pomimo tego, że można je wyklikać (prawie) samą myszką. Mamy też nawrót programowania funkcyjnego, a także deklaratywnego w ogóle — np. język Eve (pisałem o tym tutaj). Niektórzy powoli orientują się, że OOP wcale nie jest wspaniałe i rodzi trochę problemów, więc można by było się go pozbyć na rzecz funkcyjności. Jednak nie przeczuwam w tym kierunku jakiejś rewolucji. Języki funkcyjne także mają wady — nie nadają się za bardzo np. do gier. Chciałbym natomiast aby wreszcie C++ zniknął z rynku. Jest zbyt skomplikowany i powolny w pracy przy dużych projektach, a nie musi tak być, co pokazuje Jonathan Blow, tworząc swój własny język programowania na miejsce C++ (wspomniane tutaj). Obstawiam kilka trendów: rozwój aplikacji opartych o blockchain – to już się dzieje i wg mnie w najbliższych latach tylko nabierze rozpędu AI, wszędzie AI, nie uciekniemy przed AI 😛 nowe sposoby interakcji z komputerem (rozwój chatbotów, urządzeń typu Amazon Echo etc.) kontynuacja przenoszenia aplikacji do chmury, coraz więcej aplikacji cloud-native Michał Chęciński Obawiam się, że w tak długiej perspektywie czasowej ta przyszłość nie będzie tak różowa dla programistów. Już teraz widzimy, jak wiele narzędzi ułatwia nam pracę, nierzadko generując cały kod potrzebny do stworzenia pewnych funkcji w systemie. Czy zastąpią nas maszyny i sztuczna inteligencja? Na pewno nie w całości. Myślę, że obecnie panujące programistyczne eldorado, skończy się wcześniej, niż się wielu osobom wydaje. Bo tak naprawdę nie ma tak, że firmy biorą każdego, kto uważa się za programistę. Już na juniora trzeba wykazać się wiedzą, a przede wszystkim umiejętnościami. Mariusz Bugajski Ostatnio widziałem gdzieś wizję programisty robota, bo przecież teraz wszystko wykonywane jest za pomocą robotów, to dlaczego, by nie stworzyć robota klepiącego kod. Baaa… Pomyślcie, jaka to by była dobra sprawa, nie potrzebuje przerwy na kawę, sen, weekend czy wakacje. Może klepać kod cały rok bez przerwy. Ma to sens, ale nim się tak stanie, to jeszcze zdążę napisać kilka projektów ;) Obecnie telefony komórkowe to urządzenia, z którymi się nie rozstajemy, ale nie sądzę, by tak było w przyszłości. Rozszerzona rzeczywistość, jak i wirtualna rzeczywistość, wydają się przyszłością. Posiadają wiele perspektyw rozwoju, np. będziemy mogli uczyć się jeździć samochodem w wirtualnej rzeczywistości, tak samo z lataniem samolotem. Do tego dodajmy rozszerzoną rzeczywistość i mamy samochody bez deski rozdzielczej, ponieważ wszystkie potrzebne dane, mamy przed oczami. Piękna wizja, jednak na razie to tylko wizja w mojej głowie. Myślę, że można tak wymyślać bez końca. Pomysłów miliony, zatem wystarczy wziąć się za tworzenie ich i zmieniania Świata na jeszcze lepsze miejsce. Przerwa na Facebooka Jeżeli podoba Ci się moja praca, poświęć chwilę i daj lajka. Podsumowanie – wizje przyszłości Niezależnie od tego, jakie nurty będą się rozwijały w naszej branży, wiem jedno. Oj będzie się działo! 🙂 A ja lubię, gdy coś się dzieje, gdy świat się rozwija. Mamy wtedy możliwość rozwijania siebie i uczenia się nowych rzeczy razem z nim. Uważam, że jest to bardzo ważny temat i z pewnością warto się nad nim pochylić. To jak trafnie uda nam się wytypować kierunki rozwoju może wpłynąć na nasze przyszłe życie. Jeżeli już teraz skupisz swoje wysiłki w odpowiednim miejscu, w przyszłości może to bardzo zaprocentować, np. dużo lepszą pracą. Czytając wypowiedzi kolegów po fachu, nie mogłem oprzeć się wrażeniu, że programiści też boją się o swoją pracę! Osobiście uważam, że nie ma co demonizować tej kwestii. Nasza branża zawsze się zmieniała i będzie się zmieniać, jednak zawsze było miejsce dla specjalistów, którzy godzili się na te zmiany i do nich dostosowywali. Wystarczy sobie przypomnieć, jak wyglądały początki programowania. Dziś mamy inne narzędzia, dzięki którym rozwiązujemy bardziej zaawansowane problemy, ale ogólna idea pozostała bardzo zbliżona. Jeszcze raz ogromne gratulacje i podziękowania dla wszystkich uczestników. Bardzo jestem ciekaw, jak sprawdzą się nasze przewidywania. Wszystkich zainteresowanych zapraszam na bloga za 10 i 50 lat! Mam tylko nadzieję, że po tym czasie Internet będzie jeszcze istniał… Jak zostać programistą 8 rzeczy, które musisz wiedzieć, żeby dostać pracę jako programista. Tomek Cześć! Jestem Tomek. Programista z zawodu. Bloger i trener programowania z zamiłowania. Na blogu pomagam wejść do branży IT oraz stać się lepszym programistą. Więcej o mnie... You Might Also Like W czasach nam bardzo współczesnych, koronawirus spowodował, że szkoły zostały zamknięte. Uczniowe i studenci zmuszeni zostali do uczestniczenia w zajęciach zdalnych, na odległość. Sytuacja ta skłoniła wielu z nas do zastanowienia się jak będzie wyglądała edukacja w przyszłości. Nie tylko po ustaniu epidemii, ale generalnie za rok, dwa, pięć czy dziesięć lat od dzisiaj. Czy tak właśnie będzie wyglądała jak wygląda teraz? Przecież wszystko się cyfryzuje i wchodzi do Internetu. Czy tak samo będzie ze szkołami i edukacją w ogóle? No więc nie sądzę. Edukacja w przyszłości nie będzie wyglądała jak ta w czasach koronawirusa Przede wszystkich z trzech powodów tak nie będzie: Nauczyciele, wykładowcy, czy prowadzący nie umieją i w najbliższym czasie znaczna część z nich dalej nie będzie potrafiła prowadzić zajęć w tym modeluSzkoły, uczelnie i inne placówki edukacyjne nie potrafią i w najbliższym czasie nie będą potrafiły organizować zajęć w tym modeluSzkoła, czy uczelnia nie pełni wyłącznie formy edukacyjnej, ale również czysto społeczną. I tak jak uczyć się da zdalnie, z poziomu własnej kanapy, tak na chwilę obecną nie widać możliwości zaspokojenia tej funkcji społecznej, którą pełnią dziś placówki edukacyjne Jak więc będzie wyglądała edukacja w przyszłości? Za kilka dni pierwszy raport Future Business Institute pokaże nam czy ludzie po ustaniu epidemii będą chcieli wrócić do pracy w biurze, czy też praca zdalna stanie się dla nich normalnością. Myślę, że by odpowiedzieć na pytanie co się stanie z edukacją po ustaniu epidemii, należałoby przeprowadzić podobne badanie. Już dziś jednak, bez badań, na bazie własnych obserwacji i rozmów z uczniami oraz studentami, mogę przedstawić własne przemyślenia i prognozy na ten temat. Przedstawię tu właśnie trzy takie prognozy jak będzie wyglądała edukacja w przyszłości. Nauka – w przeważającej większości – będzie się odbywała w budynkach szkolnych, czy na uczelniach Tak jak jestem w stanie sobie wyobrazić zajęcia uzupełniające, czy dodatkowe w formie zdalnej, tak nie jestem na dzień dzisiejszy w stanie sobie wyobrazić, by całość edukacji miała przejść w model zdalny. Z powodów jak powyżej. Uczniowe wrócą do szkół, a studenci wrócą na uczelnie. Do budynków szkół i budynków uczelni. I za 10 lat również do tych budynków będą uczęszczali. Aczkolwiek coraz więcej zajęć dodatkowych, w szczególności tych nieobowiązkowych, konsultacji, czy zebrań będzie się odbywała na odległość. Zaś te zajęcia i spotkania, które dalej będą miały formę fizycznych spotkań, uzyskają możliwość rozszerzenia ich o formę zdalną. Co zaś będzie oznaczało, że ci uczniowe, studenci, czy rodzice, którzy z różnych względów nie będą mogli uczestniczyć w wydarzeniu fizycznie, będą mogli się na to wydarzenie “wdzwonić”. Kursy doszkalające, dodatkowe, warsztaty itp – w znacznie większym stopniu będą się odbywały zdalnie Już od jakiegoś czasu widać było rosnące zainteresowanie kursami online, czy webinarami. Ten trend się utrzyma, a z czasem fizyczne placówki doszkalające staną się mało istotnym elementem rynku. Serwisy typu Udemy, czy Coursera zyskują na popularności każdego dnia. Nabycie konkretnej umiejętności przestaje od nas wymagać stawiennictwa w wyznaczonym miejscu, o wyznaczonym czasie. I ten trend będzie się tylko nasilał. Dopiero ciekawie jednak zacznie się robić przy kursach – nazwijmy je – luksusowych. Do tej pory, gdy chcieliśmy zrobić kurs Harvardu, Stanforda, czy Oxfordu, musieliśmy zapłacić potężne pieniądze i najlepiej przeprowadzić się gdzieś w okolice tejże uczelni. Powoli to jednak odchodzi do lamusa. Za darmo możemy już zrobić kursy online Harvardu, a serwisy takie jak GetSmarter zaczynają oferować prawdziwe, pełnoprawne kursy najbardziej renomowanych uczelni na świecie, które nie wymagają od nas wychodzenia z domu. Podobnie zresztą jak MasterClass, który znów – bez wychodzenia z domu – daje nam możliwość uczestniczenia w kursie. Tym razem jednak z najbardziej znanymi na świecie ekspertami. Zresztą co tu dużo mówić – bardzo podobną strategię zastosowałem w gdzie obecnie w batchach stażowych na programistę Python, marketing, czy PR mam już kilkudziesięciu zdalnych „uczniów”. Technologia wejdzie na salony, a konkretnie do szkół. I zostanie tam na dłużej Edukacja w przyszłości to bowiem jedno, ale warto zastanowić się też nad tym, co wydarzy się wokół edukacji. Nie ma tu nic specjalnie odkrywczego, aczkolwiek ważne, by to zaznaczyć bardzo mocno. Od dłuższego już czasu słyszy się o tym, że w każdej klasie mają być tablety dla dzieciaków. Równie długo słyszymy o tym, że zadania domowe będą przesyłane online, książki będą dostępne w Internecie, a dzieci nie będą musiały nosić ciężkich plecaków w tę i z powrotem. No więc do tej pory głównie się o tym słyszało. Rzeczywistość weryfikowała te plany i plotki. Teraz od technologii szkoły nie będą mogły uciec. A trend ten będzie się nasilał z każdym rokiem. Pamiętam gdy moje dziecko szło do szkoły podstawowej, a ja dostałem od dyrektora informację, że oto mój login i hasło do edziennika, gdzie będę mógł sprawdzić oceny mojego dziecka, uwagi, nieobecności, plan zajęć itp. Wow! – pomyślałem. Zestawiłem to sobie w pamięci z moimi latami szkoły i moimi rodzicami, którzy by czegokolwiek mogli się o mnie dowiedzieć, musieli jechać przez całe miasto do mojej szkoły, by porozmawiać z nauczycielem, czy spojrzeć w papierowy dziennik. No więc tych czasów już nie ma. Dalej jednak nie jest wykorzystywane 99% możliwości technologicznych, które mogłyby usprawnić życie dzieciom i rodzicom. I to w końcu zacznie się dziać. Rodzice z każdym kolejnym rokiem będą zauważali nowe plusy wynikające z wdrażania kolejnych rozwiązań technologicznych w szkołach ich dzieci. I będą wymuszali na dyrekcji tychże placówek udostępnianie tych rozwiązań. A z czasem i nauczyciele się nauczą, i ministerstwo nie będzie miało wyboru, i na technologie spojrzy bardziej przychylnym wzrokiem. Zmian wokół edukacji w przyszłości można przewidzieć oczywiście znacznie więcej Można opowiadać o robotach uczących nasze dzieci. Można opowiadać o szkołach otwieranych, czy zamykanych automatycznie; o woźnych zastępowanych przez sztuczną inteligencję; o czujnikach, które będą pilnowały, by nasze młodsze pociechy nie opuszczały budynków szkół itp. Tutaj jednak musiałbym wejść w skórę futurologa, czego robić specjalnie nie chcę. Powyższe trzy trendy będą się nasilały – o tym jestem przekonany. A co jeszcze przyniesie przyszłość w edukacji? To jest pytanie, na które sam chętnie poznam odpowiedź. Doświadczony przedsiębiorca i manager. CEO PayLane, pomysłodawca i founder Edukuje o biznesie na Fascynat nowych mediów, fan content marketingu. Specjalista od biznesu w Internecie. Absolwent informatyki na Politechnice Gdańskiej. Współpracował i współpracuje z ludźmi prowadzącymi małe firmy, jak i z dużymi korporacjami. Aktywnie doradza startupom. Mentoruje w konkursach startupowych. Współpracuje z polskimi funduszami VC w zakresie ich portfeli inwestycyjnych.

jak będę wyglądała w przyszłości