Potem przyszła kolej na eksperymenty, które miały charakter naukowy, ale przez okrucieństwo przerosły najgorsze tortury w historii ludzkości. Aby stworzyć antidotum i nazistowskie szczepionkiLekarze z SS wstrzykiwali więźniom śmiertelne zastrzyki, wykonywane operacje bez znieczulenia, w tym brzuszne, zamrożone więźniów, palili je tortury? Na tak postawione pytanie twierdząco odpowiedziało już tylko 53% badanych. Z otrzymanych odpowiedzi wynikać może zatem, że problem tortur jest kojarzony przez Polaków głównie z przeszłością, bowiem większa część ankietowanych skłania się ku stwierdzeniu, że do takich Czy masowe gwałty na mężczyznach są częścią wojennej strategii? Historia nie zna takich przypadków, natomiast gwałty na kobietach nie tylko towarzyszą większości konfliktów, ale i bywają elementem zaplanowanych działań przeciwko innym krajom, grupom narodowym czy etnicznym. Prawo międzynarodowe zalicza te działania do zbrodni Polowania na czarownice trwać miały jeszcze prawie 300 lat. Jeśli chodzi o ścisłe dane – bezsporne liczby i statystyki – szacunki historyków bardzo się od siebie różnią. Niektórzy Egzekucja 22 listopada 1940 r. Zemsta Niemców za polski ruch oporu na Śląsku. Nie żyje znana prezenterka. Ciężko chorowała. Rekord w „Jeden z dziesięciu”. Tadeusz Sznuk nie mógł w to uwierzyć. Były rosyjski oficer Konstanin Jefremow, który uciekł z Rosji, opowiedział brytyjskiej telewizji, jak traktowano ukraińskich Prezes STOPZET. Kontrola umysłu to zeskanowanie fal mózgowych, a za pomocą odpowiedniej aparatury można się podłączyć do dowolnego mózgu i zmieniać sposób myślenia i zachowania Jyrby. Materiał Promocyjny Najlepsze ubezpieczenie OC na rynku Każdy z pojazdów poruszających się po drogach publicznych musi mieć obowiązkową polisę OC. Mogłoby się wydawać, że z tego powodu wszystkie te ubezpieczenia są do siebie podobne i nie ma co się zagłębiać w szczegóły. Nic bardziej mylnego. Materiał Promocyjny Implementacja dyrektywy Omnibus – nowe reguły w transakcjach z konsumentami Unijna dyrektywa Omnibus jeszcze przed uchwaleniem określana była mianem New Deal dla konsumentów, gdyż jej celem jest istotne wzmocnienie pozycji konsumentów na rynku, w szczególności w obszarze nowych technologii i gospodarki cyfrowej. Państwa członkowskie zostały zobowiązane do przyjęcia przepisów wykonawczych do 28 listopada 2021 r. i do ich stosowania od 28 maja 2022 r. Torturom sprzyja władza unikająca jawności i kontroli na każdym szczeblu. W krajach demokratycznych władza obywatelowi podlega i służy. I czuje się odpowiedzialna za przeciwdziałanie przemocy. Rok temu OBWE zaleciło Polsce wprowadzenie definicji tortur do prawa. Trzy lata temu Europejski Komitet do Spraw Zapobiegania Torturom oraz Nieludzkiemu lub Poniżającemu Traktowaniu albo Karaniu wydał rekomendacje dla rządu w zakresie przeciwdziałania torturom. W zeszłym tygodniu Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich opublikowało raport Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur. W jakim miejscu jesteśmy, jeżeli chodzi o zapobieganie torturom w Polsce? 40 proc. Polaków za stosowaniem tortur Z ostatnich badań dotyczących tortur w Polsce (Kantar Millward Brown, 2018 r.) wynika dość szeroka akceptacja dla tortur – aż 41 proc. Polaków dopuszcza je w pewnych sytuacjach. Większość osób, które akceptują tortury, uzasadnia je nie tylko potrzebą wydobycia wartościowych informacji (co można by łączyć z lękiem przed terroryzmem), ale także np. potrzebą złamania oporu, odstraszeniem od popełnienia przestępstw czy nawet ukarania sprawcy. Te wyniki mogą dziwić, ale odsetek osób dopuszczających stosowanie przemocy przez organy państwowe nie zmienia się w Polsce od lat. W 2014 r. 36 proc. Polaków uważało, iż „tortury są czasami konieczne”. Wcześniej, w badaniu zleconym przez „Newsweek” w 2012 r., 50 proc. respondentów dopuściło stosowanie tortur wobec terrorystów, jeżeli takie działania mogą udaremnić kolejne zamachy. Co wynika z przepisów Konstytucja mówi, że nikt nie może być poddany torturom ani okrutnemu, nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu czy karaniu. Zakaz tortur znajduje się również w trzech międzynarodowych dokumentach, które Polska ratyfikowała: Międzynarodowym pakcie praw obywatelskich i politycznych, Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności oraz w Konwencji narodów zjednoczonych w sprawie zakazu stosowania tortur oraz innego okrutnego, nieludzkiego, poniżającego traktowania albo karania. Na podstawie tej ostatniej Polska zobowiązana jest nie tylko do reakcji na stwierdzone przypadki tortur, ale także do zapobiegania im przy użyciu środków ustawodawczych, administracyjnych i sądowych. Czytaj także: Tortur w Polsce nie ma. Ale tylko w kodeksie karnym Zakaz tortur ma charakter bezwzględny – nic nie może usprawiedliwić złamania tego zakazu. Wojna, groźba jej wybuchu, brak wewnętrznej stabilizacji politycznej lub jakakolwiek inna sytuacja wyjątkowa nie mogą stanowić usprawiedliwienia dla tortur. Nie wolno ich stosować także wobec osób podejrzanych o terroryzm. Ani nawet w sytuacji zaistnienia tzw. scenariusza tykającej bomby, czyli takiej, kiedy zatrzymana osoba wie, gdzie zostały umieszczone materiały wybuchowe. Polski Kodeks karny nie uwzględnia tortur i innego złego traktowania jako odrębnego przestępstwa. Aby karać sprawców tortur, używamy różnych przepisów Kodeksu karnego, Kodeksu postępowania karnego oraz Kodeksu karnego wykonawczego. Wpiszmy zakaz tortur do polskiego prawa Polskie władze od lat uważają, że przepis definiujący tortury nie jest konieczny. O taki dopisek od dawna apelują organizacje praw człowieka, wielu adwokatów i przedstawicieli doktryny i sądownictwa. Zwracają uwagę, że przepisy nie są zgodne z definicją zawartą w Konwencji o torturach, której zakres jest szerszy. W tej ostatniej konwencji znajduje się obowiązująca nas definicja tortur. To „każde działanie, którym jakiejkolwiek osobie umyślnie zadaje się ostry ból lub cierpienie, fizyczne bądź psychiczne, w celu uzyskania od niej lub od osoby trzeciej informacji lub wyznania, w celu ukarania jej za czyn popełniony przez nią lub osobę trzecią albo o którego dokonanie jest ona podejrzana, a także w celu zastraszenia lub wywarcia nacisku na nią lub trzecią osobę albo w jakimkolwiek innym celu wynikającym z wszelkiej formy dyskryminacji, gdy taki ból lub cierpienie powodowane są przez funkcjonariusza państwowego lub inną osobę występującą w charakterze urzędowym lub z ich polecenia albo za wyraźną lub milczącą zgodą”. Brak definicji przestępstwa tortur w polskim kodeksie utrudnia lub wręcz uniemożliwia kwalifikację konkretnych czynów jako tortur w rozumieniu Konwencji. W 2018 r. Helsińska Fundacja Praw Człowieka przeprowadziła badanie ankietowe wśród adwokatów, pytając, czy wprowadzenie do Kodeksu karnego przestępstwa tortur zapewniałoby lepszą kwalifikację oraz zwiększało efektywność postępowań w przedmiocie złego traktowania przez policjantów – większość adwokatów odpowiadała twierdząco. Potrzebę wprowadzenia tortur do polskiego prawa dostrzega także rzecznik praw obywatelskich. Adam Bodnar kilkakrotnie kierował do Ministerstwa Sprawiedliwości apele o rozpoczęcie prac legislacyjnych w tej sprawie. W swoich wystąpieniach zauważał, że „obowiązująca regulacja prawna znacznie utrudnia lub uniemożliwia kwalifikacje konkretnych czynów jako tortur w rozumieniu Konwencji i nie odpowiada zaleceniom międzynarodowym w tym zakresie”, a „kara grożąca za akty tortur na mocy tych przepisów nie odzwierciedla wagi przestępstwa”. Obecne sankcje nie odpowiadają standardom OZN – minimalna kara za tortury powinna wynosić sześć lat pozbawienia wolności. Chodzi o to, żeby działać efektywniej Wprowadzenie definicji tortur do polskiego prawa to nie tylko kwestia kwalifikacji przestępstw. Chodzi także o dostrzeżenie realnego problemu. Nadanie mu odpowiedniej wagi, skuteczniejsze zbieranie danych i przeciwdziałanie torturom. Prof. Witold Klaus z Instytutu Nauk Prawnych PAN zauważa, że wprowadzenie do Kodeksu karnego tortur jako odrębnego przestępstwa miałoby duże znaczenie dla policjantów i pracowników służb więziennej oraz granicznej. Byłby to wyraźny sygnał, że tortury, nieludzkie i poniżające traktowanie to nie jest „jedynie” przekroczenie uprawnień, a bardzo poważne przestępstwo, które powinno być ścigane z całą stanowczością i surowością władz publicznych. Wprowadzenie zakazu tortur do prawa zalecają także instytucje międzynarodowe: Komitet Przeciwko Torturom, Komitet Praw Człowieka ONZ czy Biuro OBWE. Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur Brak definicji tortur w prawie to niejedyny problem w zakresie przeciwdziałania torturom w Polsce. Drugim jest brak nadania odpowiedniej rangi instytucjom zajmującym się torturami – a konkretnie Krajowemu Mechanizm Prewencji Tortur. Jego rolę odgrywa jeden z zespołów w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich. Jego zadanie to przeciwdziałanie torturom – czyli diagnozowanie potencjalnego ryzyka wystąpienia tortur, eksponowanie luk w systemie ochrony praw człowieka, rekomendowanie rozwiązań. Biuro RPO od lat mówi o problemach związanych z funkcjonowaniem Mechanizmu oraz o tym, że aktualny stan osobowy Zespołu (zaledwie 10 pracowników merytorycznych) uniemożliwia pełne realizowanie obowiązków wynikających z konwencji. Nie wzrasta też jego budżet. Według informacji z biura RPO w 2015 r. wyniósł on 3 096 534 zł, w 2016 r. 2 372 590 zł, w 2017 r. 2 376 000 zł, a w 2018 r. już tylko 2 359 704 zł. Na niedofinansowanie Mechanizmu zwracał uwagę w swoim raporcie z kontroli w Polsce Europejski Komitetu do Spraw Zapobiegania Torturom oraz Nieludzkiemu lub Poniżającemu Traktowaniu albo Karaniu z 2017 r. Polski rząd wyjaśniał, że wykonanie budżetu przez RPO w 2017 r. zamknęło się kwotą 2 340 015 zł, a plan wydatków budżetowych na 2018 r. to kwota 2 265 537 zł. Czytaj także: W Polsce tortury na policji to codzienność. Są stosowane nawet wobec... świadków Częstsze kontrole ekspertów Krajowego Mechanizmu mogłyby spowodować efektywniejsze wykrywanie przypadków tortur w miejscach detencji. Jaka jest ciemna liczba takich przestępstw – trudno powiedzieć. Funkcjonariuszom niełatwo udowodnić tortury, a poddawani torturom boją się składać skargi. Rola Krajowego Mechanizmu jest tym większa, że w Polsce nie ma – takich, jakie istnieją w innych krajach – procedur, które pozwalałyby przedstawicielom organizacji pozarządowych monitorować miejsca detencji, czyli te, w których ludzie przebywają nie ze swojej woli lub nie tylko ze swojej woli. To nie wyłącznie areszty i więzienia, ale także szpitale psychiatryczne, domy pomocy społecznej, izby wytrzeźwień, ośrodki strzeżone dla cudzoziemców, policyjne izby dziecka – w Polsce takich miejsc jest prawie 3 tys. Co trzeba zrobić, żeby przeciwdziałać torturom w Polsce? Przede wszystkim je odpolitycznić. Nic się nie uda, jeżeli o rozwiązywaniu takich problemów będziemy myśleć „stronami”. Dopóki projekty PiS będą zawsze złe, a projekty PO dobre albo odwrotnie. Aby przeciwdziałać torturom – tak jak każdej przemocy – trzeba też zawsze stawać po stronie ofiar. Raporty Krajowego Mechanizmu, tworzone przecież przez grono wybitnych ekspertów, powinny być przez rząd – ten czy poprzedni – natychmiast wdrażane. Zalecenia instytucji europejskich implementowane. Tak się nie stanie, jeżeli rząd będzie traktował je z niechęcią z założenia, a za swojego największego wroga uważał rzecznika praw obywatelskich. W przeciwdziałaniu torturom ważne jest też to, jakie relacje budowane są między obywatelem a władzą. Torturom sprzyja władza unikająca jawności i kontroli – na każdym szczeblu, w świetle zasady, że przykład idzie z góry. Przeciwdziała taka, która nie boi się kontroli. Sposób myślenia o władzy promieniuje na organy ścigania, urzędy każdego szczebla. W krajach demokratycznych władza ma obywatelowi podlegać i służyć. W oczywisty sposób torturom sprzyja władza łamiąca prawo – więc wszystko, co jest działaniem na rzecz państwa prawa, przeciwdziała torturom. Trzeba mądrego podejścia do kwestii tortur. Takiego, który nie polega na wypieraniu i okopywaniu się na pozycjach. W przeciwdziałaniu torturom nie chodzi o budowanie negatywnego stosunku do władzy, tylko o sprawdzanie, czy władza działa zgodnie z procedurami. Chodzi więc także o odpowiedzialność. Za zapobieganie torturom odpowiedzialne jest państwo, ale też my. Zbrodnie Wehrmachtu: egzekucja w Częstochowie wikimedia commons/bundesarchivPrzemoc seksualna niemieckich żołnierzy w Polsce, morderstwa na śląskich pacjentach, postawy strażniczek obozowych, wyroki Niemieckiego Sądu Specjalnego w rejencji katowickiej to trudne, wciąż mało znane tematy związane ze zbrodniami III Rzeszy na terenie naszego regionu. We wtorek w Katowicach rozmawiają o tym polscy i niemieccy historycy na konferencji naukowej „Struktury zbrodni, nowe kierunki badań”.To niemieccy badacze poruszą najbardziej drażliwe kwestie, o których przez dziesięciolecia prawie się nie posało. Dr Maren Röger z Niemieckiego Instytutu Historycznego w Warszawie omówi temat tabu - sprawę seksualnej przemocy okupantów. Propaganda nazistowska co prawda twierdziła, że kontakty z kobietami z krajów podbitych to pohańbienie rasy, ale rzeczywistość była inna. Ale o tym milczały tez same Böhm z Muzeum w Pirna-Sonnenstein omówi zapomniane morderstwa dokonane w tym ośrodku na pacjentach ze Śląska w latach 1940\41. Hitlerowcy zamordowali wtedy kilkanaście tysięcy niepełnosprawnych, Dietmar Schulze z Uniwersytetu w Heidelbergu poświęci wykład zbrodniom eutanazyjnym na Śląsku, a Andrea Rudorff z Berlina przedstawi stan badań nad strukturami strażniczymi w obozach koncentracyjnych, zwłaszcza nad strażniczkami w obozach TAKŻE:Dr Roeger: Zbrodnie seksualne okupantów niemieckich wciąż słabo zbadanePolscy historycy mówić będą między innymi o zbrodniach na Górnym Śląsku we wrześniu 1939 roku, niemieckim sądownictwie cywilnym, o Komisariacie Rzeszy ds. Umacniania Niemczyzny, wykorzystaniu więźniów Auschwitz w przemyśle Górnego Ślaska i zapowiadają organizatorzy konferencji, dyskusja po wystąpieniach dotyczyć będzie mechanizmów państwowych III Rzeszy, która pozwalała na masowe zbrodnie. Udział w niej ułatwią tłumaczenia symultaniczne. Spotkanie odbywa się w Centrum Informacji Naukowej i Bibliotece Akademickiej przy ul, Bankowej 11 a. W środę drugi i ostatni dzień się także dodatkowe spotkania. Na przykład dyskusja wokół najnowszych publikacji na temat zbrodni nazistowskich, która odbędzie się dzisiaj w tym samym miejscu, o godz. Uczestnicy dyskusji to dr Maren Röger (NIH, Warszawa), dr Jürgen Hensel, dr hab. Tomasz Chinciński i Grzegorz Bębnik z IPN w Katowicach oraz prof. Ryszard Kaczmarek z Instytutu Badań Regionalnych Biblioteki Śląskiej w też o godz. 17 w Gliwicach w Willi Caro odbędzie się pokaz filmu „Heimweh des Walerjan Wróbel” o 17- letnim polskim robotniku przymusowym zgładzonym przez ścięcie oraz dyskusja z historykami Larsem Skowronskim i Michaelem Viebigiem z miejsca pamięci „Roter Ochse”, stworzonym w dawnym punkcie wykonywania wyroków śmierci w Halle (Saale).Film można będzie również zobaczyć 24 października br. w Śląskim Centrum Wolności i Solidarności, ul. Wincentego Pola 65 w Katowicach, o godz. 23 października br. w siedzibie Muzeum Śląskiego w Katowicach, al. Korfantego 3 o godz. 17, odbędzie się dyskusja na temat zbrodni III Rzeszy w wystawach muzealnych. Udział w niej wezma Manfred Kittel, Piotr Majewski (Muzeum II Wojny Światowej), Dominik Abłamowicz (Muzeum Śląskie) oraz Boris Böhm (Pirna-Sonnenstein), Wolfgang Oleschinski (Torgau), Michael Viebig (Halle) oraz Elżbieta Rączy (Muzeum Polaków Ratujących Żydów). Ciekawie zapowiada się spotkanie autorskie z Götzem Alym 24 października br. o godz. 10 w CINiBA w Katowicach. Götz Aly to jeden z najgłośniejszych autorów niemieckich, który pisze o Trzeciej Rzeszy. Urodził się w 1947 roku w Heidelbergu. Bada historię nazizmu, problem antysemityzmu i rasizmu Niemców, holocaustu i kwestię eutanazji. Szczególną uwagę wzbudziła jego książka „Państwo ludowe Hitlera” (Hitlers Volksstaat, 2005), które stawia tezę o ekonomicznych warunkach poparcia społeczeństwa niemieckiego dla zbrodniczej polityki Trzeciej Rzeszy na Wschodzie. Organizatorami konferencji są:Oddział Instytutu Pamięci Narodowej w Katowicach. Fundacja Miejsc Pamięci Saksonii-Anhaltu, Miejsce Pamięci ROTER OCHSE Halle (Saale),Fundacja Saskich Miejsc Pamięci. Centrum Dokumentacyjno-Informacyjne Torgau. Partnerami konferencji jest Niemiecki Instytut Historyczny w Warszawie,Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, Centrum Informacji Naukowej i Biblioteka AkademickaUniwersytet Śląski, KatowiceInstytut Badań Regionalnych Biblioteki Śląskiej w Współpracy Polsko-Niemieckiej, Opole/Gliwice, Muzeum Śląskie w Katowicach, Muzeum w Gliwicach, Śląskie Centrum Wolności i Solidarności w Katowicach. To już ostatnia część cyklu poświęconego narzędziom tortur. Po odcinkach dotyczących zamierzchłych epok nadszedł czas na współczesność. Jakie narzędzia stosuje Homo crudelis - człowiek okrutny - w czasach, gdy torturowanie jest nie tylko powszechnie potępiane, ale również zabronione przepisami prawa?To już ostatnia część cyklu poświęconego narzędziom tortur. Po odcinkach dotyczących zamierzchłych epok nadszedł czas na współczesność. Jakie narzędzia stosuje Homo crudelis - człowiek okrutny - w czasach, gdy torturowanie jest nie tylko powszechnie potępiane, ale również zabronione przepisami prawa?WaterboardingTortura wydaje się niezbyt groźna. Ofiara umieszczana jest poziomo, z głową nieco poniżej nóg. Po zakryciu twarzy materiałem, polewa się ją wodą, co powoduje złudzenie topienia się. Brzmi niezbyt groźnie?Amerykański dziennikarz Mancow Muller deklarujący się jako zwolennik stosowania tej metody i bagatelizujący jej dotkliwość też tak myślał. W obecności mediów i w bezpiecznych, kontrolowanych warunkach zgodził się wziąć udział w próbie waterboardingu. Wytrzymał kilka Waterboard (Live On-Air 2009)Podobne rezultaty osiągnęło kilku innych testerów chcących na własnej skórze przekonać się, jak działa osławiona ciekawe, waterboarding w teorii nie jest groźny. Dzięki przechyleniu ciała nie ma ryzyka, że ciecz dostanie się do płuc, jednak oddziaływanie gromadzącej się w nosie i ustach wody jest wystarczająco silne, by wywołać u ofiary poczucie metodą stosowaną do łamania oporu więźniów jest muzyka. Sposób ten wykorzystano w Guantanamo, gdzie zatrzymanym terrorystom serwowano mieszankę złożoną z „Hell’s Bells” AC/DC, "Killing in The Name Of” Rage Against The Machine, „Enter Sandman” Metalliki czy wiązankę hitów Britney tej metody zostało oparte na badaniach CIA z połowy XX wieku. Wówczas to Amerykanie otrzymali informację o stosowanych przez KGB sposobach łamania oporu i charakteru więźniów. Poza przemocą Rosjanie stosowali również bardziej subtelne metody, jak silne, utrudniające głęboki sen światło czy oparciu o analizę sowieckich metod przesłuchań CIA opracowało własny podręcznik tortur, w skład którego weszło nękanie muzyką. Co ciekawe, po ujawnieniu stosowanych w Guantanamo metod oburzyli się wykonawcy, których utwory zostały przyznać, że np. w przypadku AC/DC zakrawa to na wyjątkową hipokryzję – swoją sławę i pieniądze artyści zawdzięczają przecież takim deklaracjom, jak słowa z utworu „Hell’s Bells”:Jeśli podoba ci się zło, to jesteś moim przyjacielem(…)Jeśli dobro jest po lewej, ja czepiam się prawej stronyNie wezmę żadnych więźniów, nie oszczędzę nikogo (…)Zaangażowana w sprzeciw muzyków organizacja Reprieve opublikowała również listę utworów, które zostały wykorzystane w celu torturowania:Tortury medyczneCzy zabiegi, które w innych okolicznościach ratują życie, mogą być torturą? Oczywiście! Precyzyjny raport na ten temat sporządził Umar Chanbijew, minister zdrowia nieistniejącej Czeczeńskiej Republiki tortur chirurgicznych zostały wymienione amputacje palców i kończyn, wydłubywanie oczu, łamanie kości, otwieranie jamy brzusznej i wyciąganie jelit, odcinanie uszu, genitaliów i języka czy uszkadzanie organów wewnętrznych precyzyjnymi, punktowymi kategorię stanowią tortury opracowane w celu pozbawienia płodności, gwałty oraz tortura „wilcze kły” polegająca na piłowaniu zębów ofiary pojedynczą relację na temat tortur stosowanych przez Rosjan w Czeczenii łatwo uznać za przejaskrawioną, doniesienia Umara Chanbijewa zostały potwierdzone w 2002 roku przez francuską prawniczkę Anne le Tallec, która w ramach prac nad raportem dla ONZ wizytowała obozy czeczeńskich o charakterze medycznym były również stosowane w czasie drugiej wojny światowej przez Niemców, w tym słynnego SS-Hauptsturmführera doktora Josepha kategorię tortur medycznych wymyślono w Związku Radzieckim, gdzie przeciwników władzy umieszczano w szpitalach psychiatrycznych, diagnozując u zdrowych ludzi "schizofrenię bezobjawową".Krzesło elektryczneCo w tekście poświęconym narzędziom tortur robi sprzęt do egzekucji? Choć wymyślone przez wynalazcę żarówki Thomasa Edisona krzesło elektryczne miało być humanitarnym narzędziem do wymierzania kary śmierci, w praktyce często zdarzają się przypadki zadawania skazańcom dodatkowych, niezamierzonych teorii poddanie skazańca oddziaływaniu napięcia około 2000 V powinno wystarczyć do szybkiego uśmiercenia ofiary. Niestety, teoria nie zawsze pokrywała się z praktyką. Wielokrotnie do zabicia więźnia nie wystarczał pierwszy, trwający 5 do 15 sekund takich sytuacjach obwód prądu musiał być zamykany wielokrotnie, co powodowało niewyobrażalne cierpienia skazanego. Skrajnym przypadkiem dodatkowych cierpień jest egzekucja Pedro Mediny z 1997 roku, podczas której skazaniec zapalił się podczas wykonywania 731Bestialskie metody przesłuchań i stosowane podczas nich tortury, jak bicie, wyrywanie paznokci czy polewanie lodowatą wodą, stosowane w czasie drugiej wojny światowej przez niemieckie Gestapo lub sowieckie NKWD są powszechnie znane. Znacznie mniej osób słyszało jednak o Jednostce to tajna jednostka armii japońskiej zajmująca się badaniem i rozwojem broni biologicznej i chemicznej. Pod tą nazwą kryła się nieludzka organizacja, która mordowała i torturowała na masową skalę w wyjątkowo okrutny z budynków należących przed laty do Jednostki 731 (Fot. Wikimedia Commons)Na więźniach, których dostarczaniem zajmował się oddział o nazwie Wydział Dostarczania Materiału Ludzkiego, testowano działanie granatów i miotaczy ognia. Jeńców, nazywanych maruta (kłoda), zarażano również chorobami i poddawano działaniu trucizn i różnych środków oficjalnej kapitulacji Japonii część personelu Jednostki 731 została objęta immunitetem w zamian za zachowanie i udostępnienie wyników badań, które nie mogły zostać przeprowadzone w żadnym z krajów Zachodu. O przeprowadzanych przez Japończyków eksperymentach opowiada seria filmów "Men Behind the Sun".Rewolwer - rosyjska ruletkaChoć legenda głosi, że gra została wymyślona przez znudzonych, carskich oficerów w XIX wieku, nazwa po raz pierwszy pojawiła się dopiero przed drugą wojną światową. W zależności od zastosowania rosyjska ruletka może być specyficzną formą rozrywki lub – jak pokazano w filmie „Łowca jeleni” - okrutną, niszczącą psychicznie torturą.[/url]Istnieje kilka odmian rosyjskiej ruletki. Przy umieszczonym w bębenku rewolweru jednym naboju gracze mogą przed każdym strzałem wprawiać go w ruch obrotowy. Próby mogą również odbywać się po jednokrotnym zakręceniu bębenkiem. W innej wersji ruletki po każdej rundzie do bębenka dokładany jest jeden przypadku pojedynczego naboju możliwe jest ograniczenie ryzyka wystrzału, zmiana środka ciężkości bębenka powoduje bowiem, że obciążona komora częściej zatrzymuje się w położeniu są przypadki ryzykantów o inteligencji stułbi, którzy podejmowali wyzwanie przy pomocy niewłaściwego rekwizytu. 19-letni Rasheed z Teksasu został nominowany do Nagrody Darwina za grę w rosyjską ruletkę za pomocą przeciwgazowaMaska, która w przypadku ataku gazowego może uratować życie, równie dobrze może zostać zastosowana do prostej tortury. Z metody tej korzystało Gestapo. Po założeniu maski odcinano dostęp powietrza, a gdy ofiara padała nieprzytomna, cucono ją, a następnie powtarzano całą Opérationnel de Protection to specjalna francuska jednostka utworzona podczas wojny w Algierii do prowadzenia przesłuchań członków organizacji FLN. Standardową metodą stosowaną przez Francuzów było rażenie ofiar prądem przy pomocy telefonu polowego, którego elektrody przyczepiano do z prądnicą (Fot. Wikimedia Commons)Prostą, lecz wyjątkowo skuteczną metodą torturowania było również pompowanie ofiary wodą powodujące z jednej strony ryzyko utonięcia, a z drugiej uszkodzenia przewodu pokarmowego. Powszechną praktyką było również poniżanie o charakterze seksualnym oraz gwałty.

tortury na kobietach stosowane przez gestapo